IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mabh

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mabh


avatar

Posty : 11

Czekoladowe żaby
Monety: 22 blaszki
Ekwipunek: Bochenek chleba, suszona ryba, wełniany płaszcz kiepskiej jakości.

PisanieTemat: Mabh   Nie Sie 17, 2014 2:08 am



 

   

   Mabh


   
   

 

   Historia

 
Krzyk rozerwał wściekłą ciszę zalegającą w izbie, kołtun z brudnych ubrań i koców poruszył się nieśmiało i wychylił trzy głowe obdarzone w wielkie niezaspokojone oczy, czwarta wolała zostać pod przykryciem zdając się na rodzeństwo. Mężczyzna siedzący na zydlu podniósł się chwiejnie klnąc przy tym na czym świat stoi. Antałek wysunął się z jego dłoni roztrzaskując się na podłodze. Krawiec zasyczał jak stary kocur.
- Kobieto, zawrzyj gębę bo nie ręczę za siebie... Bachorów se napłodziła to ma, niech nie wrzeszczy. - Posłał złowrogie spojrzenie na poruszające się za parawanem cienie, jednak nie napotykając odzewu wyszedł. Po chwili tupot jego nóg rozległ się na krzywych schodach gdy zszedł na dół sklepu do warsztatu. Dzieci odetchnęły głucho i trąciły najmłodszą z sióstr by i ta wyjrzała zza przykrycia. Płowa główka niechętnie dołączyła do towarzyszy i czekała w milczeniu.
Były to dzieci Sama, zwanego Kulawym bo utykał na lewą nogę. Powiadają, że w jakiejś karczemnej bitce ktoś go zdzielił i połamał kości, zaś żaden fleczer nie potrafił go porządnie poskładać. Ich matką była Tris, kiedyś córka właściciela tawerny. Mieszkali w niewielkiej izbie mieszczącej się ponad sklepem i warsztatem krawieckim, w którym to Sam był jednym z pracowników. I tak w szóstkę mieszkali, razem śpiąc, jedząc, słuchając pijanego ojca lub wydającej na świat kolejnego bachora matki. Mabh, była najmłodsza a imię zawdzięczała jednej z celtyckich półbogiń lub też bohaterek, gdyż imię jej znaczyło tyle co wilcza królowa. Do królowania jednak miała tyle co prosiak z chlewu. Była czwartym spłodzonym przez Sama dzieckiem - przynajmniej oficjalnie - i raczej nic nie wróżyło by miała spotkać ją świetlana przyszłość. Ich matka zmarła tamtej nocy tak jak bliźnięta które próbowała wydać na świat. Dwa lata później najstarsza córka Sama, Iloa zajęła miejsce swej matki pełniąc obowiązki domowe, a przynajmniej tak myślała Mabh która jako sześcioletnia dziewczynka nie za dużo wiedziała na temat świata.

Pierwszy raz to się zdarzyło gdy miała jakieś dziesięć lat. Chadzała razem z jednym ze starszych braci do szkółki prowadzonej przez mnichów. Właściwie pozwalano jej tam siedzieć bo starzec który prowadził lekcje był dobroduszny i wiedział, że dziewczyna nie ma się gdzie podziać. Brat w tym czasie uczył się liter i cyfr, poznawał biblię - ojciec po śmierci matki postanowił, że ten zostanie kapłanem, chociaż temu niezbyt się to podobało. Mabh łyknęła trochę z tej wiedzy, poznała alfabet łaciński i nawet potrafiła z trudem przeczytać kilka zdań, lecz większość słów okazała się zbyt trudna i niezrozumiała dla jej prostego obycia. W tym samym czasie, drugie dziecko krawca, a zarazem najstarszy z synów przyuczał się fachu od ojca. W każdym razie pora wyjaśnić co się wtedy po raz pierwszy zdarzyło. Mianowicie sprzątała po zajęciach w szkółce jak to zwykła robić, brat w tym czasie skrobał coś z niemądrą miną na woskowej tabliczce. Wszystko byłoby dobrze gdyby uwagi mnicha nie przyciągnął mały mankament.
- Mabh... dziecko podejdź tu na chwilę. - Powiedział marszcząc brwi, na co dziewczynka od razu zareagowała z wystraszoną minką. - Nie bój się, podejdź.
I podeszła. A on zdziwiony uniósł jej dłoń przyglądając jej się, zaś dziewczynka podążyła za nim wzrokiem. Na zazwyczaj czystym wierzchu dłoni, pojawił się pieprzyk. Jeden. Idealnie na środku.
- Miałaś to wcześniej dziecko? Bo nie zauważyłem...- Zamyślił się, a wraz z narastającym zdziwieniem dziewczynki znamię znikło. Nie mniej zdziwił się starzec, chociaż potem zrzucił to na karb zmęczenia i wysłał dzieci do domu.
Zdarzało się o jeszcze kilka razy, że pod wpływem emocji jej oczy robiły się zamiast zielonych to brązowe, lub na pyszczek wysypywały jej się gromady piegów by następnego dnia zniknąć. Raz o mało nie zbiła jedynego glinianego dzbana w domu, gdy pochylała się z nim nad wiadrem z wodą i zobaczyła, że zamiast płowych loków jej włosy lśnią barwą szkarłatu. Przez kolejne trzy godziny moczyła głowę w zimnej wodzie by się tego pozbyć, efekt nie znikł i dopiero gdy się uspokoiła loki wróciły do normy. Potem zebrała ostre baty od ojca, za to, że przez kilka dobrych godzin nie było jej w domu i zaniedbała obowiązki. Nauczyła się, że zachowując spokój pozbawia się tych dziwnych wypadków i nie musi się bać. Oczywiście odkryła to z czasem, nie wiedząc, że może wykorzystać na swoją korzyść i starała się ukrywać odmienność przed światem.

Gdy miała lat piętnaście siostra odciągnęła ją za łokieć na bok i radziła uciekać z domu. Znaczy nie dokładnie tak, ale przesłanie było podobne. Otóż będąc piętnastoletnią panną, Mabh zaczęła przypominać już coraz bardziej kobietę i ojciec odkrył, że tak jak Iloa przypomina ona aż za bardzo matkę. Nie rozumiejąc rady siostry udała się do dziadka i tam dopytała się czy może mogłaby zacząć pracować u niego w tawernie. Wiedziała, że niedługo przejmie ją brat matki i jego rodzina, lecz wolała usłuchać się Iloi. Uzyskała zgodę, zarówno wuja jak i dziada. Udało jej się też wynegocjować miejsce w kuchni za paleniskiem gdzie mogła spać po pracy. W tym samym czasie, z domu uleciał najmłodszy z braci - Rich, nie został kapłanem a poszedł do wojska. Kilka lat później doszła ich wieść, że zginął w potyczce z jakąś bandą łupieżców. Wtedy też dziewczyna zaczęła pałać niechęcią do przybyszów z innych krain wiedząc, że któryś z nich mógł zabić ukochanego braciszka.

Jako siedemnastolatka odkryła swą największą fobię. Wilkołaki. Na placu miejskim odbywała się egzekucja na jednym z nich, ponoć zabił ludzi w jakiejś wsi. Stała wśród tłumu i patrzyła w twarz mężczyzny. Do tej pory ma wrażenie, że te dogłębnie złe spojrzenie było skierowane w jej stronę. Prawie widziała, jak ten oswobadza się z wiązów i gna w jej stronę by spróbować świeżej krwi płynącej w jej żyłach. Ale nie tylko to ją przerażało. Uroiła sobie, że jej odmienność - zmienianie kształtu nosa, czy koloru oczu jest właśnie oznaką likantro...lyko...no tego, wilkołactwa. Nie mogła zapamiętać tego trudnego słowa. Bała się, że ona też będzie zabijać ludzi, a co gorsza, że będzie czerpać z tego przyjemność.

Mięło lat dziewiętnaście od kiedy się urodziła. Z siostrą utrzymuje znikomy kontakt, czasem po pracy wpada do niej aby dać trochę miedziaków na utrzymanie. Iloa nie uciekła od ojca, została i niańczyła już drugie dziecko które z nią spłodził. Najstarszy brat, Theo został krawcem i wyjechał z kraju szukając szczęścia gdzieś dalej. Rich już dawno gnił w grobie. Dziadek zmarł rok wcześniej na zapalenie płuc a schedę po nim przejął wuj dziewczyny - Eri. Ta dalej pracuje w tawernie rozpoznawana przez stałych gości. Większość z nich kojarzy blondynkę o rumianych policzkach i błyszczących w świetle ognia oczach, wielu też kojarzy jej głos gdy powtarza zasłyszane od wędrownych rybałtów pieśni dla uciechy tłumu. Wielu zaznało jej życzliwości gdy nie przynosiła zamówionego kufla piwa a zamiast tego wylewała na łeb wiadro zimnej wody docucając gościa. żyje tak, ukrywając swoje zdolności. I nie tylko te. Już dwukrotnie w rękach zapłonęła jej sama łojowa świeca parząc dziewczynę, raz za to przypadkowo złapała gorący kociołek za rent i nic się jej nie stało. Stara się to ukrywać i szukać spokoju w snach.

 
I - podstawowe dane
IMIONA - Mabh
   NAZWISKO - brak
   WIEK - 19 lat
   RÓŻDŻKA- brak
   PATRONUS - Żbik
   ZWIERZAK - brak
   BOGIN - Wilkołak
   AMORTENCJA - Zapach piżma i lasu.
   LUSTRO AIN EINGARP - Ona sama, tyle, że zdaje się niższa i drobniejsza, o bardziej szlachetnych rysach.

   
II - Inne

   KRÓLESTWO - Wessex
   PRACA - Służka w tawernie
   POZYCJA- brak
   ---------------
   CZART - Pomurnik
   ADRES @ - gohh@onet.pl
   GG - 50120287
   IMIĘ - Nie powiem. O.
   


Ostatnio zmieniony przez Mabh dnia Nie Sie 17, 2014 3:08 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Helga Hufflepuff


avatar

Posty : 132
Skąd : Thetford, East Anglia

Czekoladowe żaby
Monety: 3 złote monety i 20 blaszek
Ekwipunek: sakwa pełna monet, sztylet, rodzinny amulet, garść suszonych daktyli

PisanieTemat: Re: Mabh   Nie Sie 17, 2014 2:22 am

Karta bardzo ładna, a błędów niewiele mimo późnej pory ;) Mam nadzieję, że na fabule wyjdą jakieś ciekawe motywy związane z genetyką Mabh, którą fajnie wplotłaś w historię.
Zapraszam więc do losowania ekwipunku tutaj, a następnie do założenia arkusza rpg tutaj i do zobaczenia na fabule :) Owocnej i przyjemnej gry!

_________________

Helga Hufflepuff
Powrót do góry Go down
 
Mabh
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
The Fp :: ❧ Grimoire  :: φ Fasolki Wszystkich Smaków :: φ Zaakceptowane KP-
Skocz do: