IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ferrante Vittorio Ravenclaw

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Ferrante Ravenclaw


avatar

Posty : 10

Czekoladowe żaby
Monety: 22bl
Ekwipunek: bochenek chleba, ozdobna wpinka do włosów

PisanieTemat: Ferrante Vittorio Ravenclaw   Pią Sie 15, 2014 8:15 pm





Ferrante Vittorio Ravenclaw





Historia

To była zima roku pańskiego 967. W zamku państwa Corvonero zapanowało wielkie poruszenie, bowiem Iolanda, miała niedługo wydać na świat syna. Jej mąż Gaetano, pierworodny syn Sigismonda czekał zniecierpliwiony przedłużającą się ciszą. Małżeństwo mieszkało w zamku rodu Corvonero w jednym ze skrzydeł. Ojciec i matka panicza Gaetano również czekali z nim. Nagle z komnaty Iolandy wydobył się krzyk, a potem cichutki płacz dziecka. Tak właśnie na świat przyszedł pierworodny syn i najmłodszy członek rodu Corvonero Ferrante Vittorio. Imiona te były już dawno wybrane i pochodziły jedno od dziadka chłopczyka, a drugie od ojca Iolandy. Po chwili na korytarz wyszła akuszerka i zaprosiła czekających na zewnątrz ludzi do środka. W wielkim łożu małżeńskim leżała zmęczona porodem Iolanda, a obok zawinięty w biały kocyk leżał prześliczny chłopczyk. Gaetano podniósł go do góry i pokazał go swoim rodzicom. Tak właśnie zaczęło się życie młodego panicza Ferrante. Chłopczyk od urodzenia miał po prostu wszystko. Najlepsze zabawki, najlepsze jedzenie oraz najlepszych nauczycieli szermierki, etykiety, historii, oraz magii. Może to i dziwne, ale ród Corvonero od pokoleń był najczystszej krwi czarodziejami. Wszyscy więc podejrzewali, że chłopiec również będzie miał w sobie magię, co oczywiście miało okazać się dopiero później. Na razie czteroletniemu Ferrante czas upływał na zabawie z dwójką starszego kuzynostwa. Chłopcy zawsze bawili się w jakieś wojny czy też inne podboje i marzyli, że kiedyś poznają nowe wspaniałe krainy, o których słyszeli opowieści z ust swojego dziadka. Jednak czasy młodości i dzieciństwa szybko mijają i niestety dla każdego, młodego członka rodu Corvonero przychodził czas by zacząć naukę. Siedmioletni Ferrante nie za bardzo chciał zrozumieć dlaczego każdego dnia musi uczyć się tylu nie potrzebnych mu jako podróżnikowi rzeczy, a już zupełnie nie mógł pojąć po co mu była historia jakiejś magii. Chłopczyk bowiem uważał, że jest najzwyklejszym dzieckiem i żadna magia czy też inne dziwa się jego nie czepiają. Nauczyciele młodego panicza mieli z nim siedem światów, jednakże paru przedmiotów uczył się jak przystało na przykładnego ucznia. Była to oczywiście szermierka, strzelanie z łuku, w którym to doszedł do dość dużej wprawy i w zawodach między kuzynostwem zawsze wygrywał pokonując ich dość sporą różnicą punktową, jeździectwo i geografia. Ten ostatni przedmiot Ferrante wręcz uwielbiał, czasem nawet zadręczał swojego nauczyciela pytaniami, na które pedagog czasem nie znał odpowiedzi. Wtedy właśnie obudziła się w chłopaku magia. Siedział wówczas na jednej z lekcji etykiety i słuchał o tym, która łyżeczka służy do jedzenia zupy, a którym widelcem należy się posłużyć przy jedzeniu ryby. Chłopaka to strasznie nudziło i gdy tylko nadarzyła się okazja do sprawienia kłopotu swojemu nauczycielowi stało się coś dziwnego. Znudzony chłopak machnął od niechcenia ręką i nagle wszystkie sztućce uniosły się w powietrze i gdy spadły pomieszały się tak mocno, że biedny nauczyciel nie wiedział jak je poukładać. Odesłał więc Ferrante do swojego pokoju, a sam głowił się nad tym jak to wszystko uporządkować. Właśnie po tym incydencie do obowiązkowych lekcji chłopca doszła nauka okiełznania jego magicznego talentu. W tym okresie młody panicz Corvonero dostał swoją pierwszą różdżkę, a swoje pierwsze zaklęcia wypróbowywał nie tylko na nielubianych przez siebie nauczycielach ale i na niczego nieświadomych pokojówkach i służących. Nikt, nawet ojciec i matka chłopaka nie mogli go od tego odciągnąć. Żadne kary nie były w stanie ukrócić owych magicznych żartów. W końcu rodzice przestali próbować zapanować nad manią magicznych psot Ferrante i właśnie wówczas chłopak przestał pokazywać swoją wyższość. Okazało się, że chłopak chciał po prostu zwrócić na siebie uwagę wiecznie zagonionych i zajętych rodzicieli, i jak widać udało mu się to znakomicie. Już wtedy Iolanda i Gaetano wiedzieli, że chłopak będzie miał ciężki charakter i powstrzymać go od rzeczy, które będzie chciał uczynić będzie strasznie ciężko. Tak mijały lata, a panicz Ferrante wyrósł na bardzo przystojnego mężczyznę. Wkrótce z całych Włoch zaczęły przybywać młode panny wraz ze swoimi rodzicami, którzy chcieli zeswatać swe córki z Ferrante. Jednak żadna rodowita Włoszka nie wpadła w oko młodemu paniczowi Corvonero. Wszystko się jednak zmieniło, gdy w wieku dwudziestu jeden lat panicz Ferrante poznał przepiękną Rowenę. Przy tej dziewczynie chłopak zaczął zachowywać się inaczej, był bardziej czuły, a nawet potrafił być romantyczny. Po dwóch dniach młodzi zdecydowali, że wezmą ślub. Był piękny czerwcowy dzień gdy nagle rozdzwoniły się dzwony w rodzinnej miejscowości Ferrante. Młody panicz Corvonero wychodził właśnie z kościoła trzymając za rękę swoją śliczną i młodą żonę. Nikt wówczas nie przypuszczał, że małżeństwo tych dwojga może skończyć się na wiecznych kłótniach i obwinieniach się o wszystko, ale nie wybiegajmy za daleko w przyszłość. Od razu po ślubie młoda para postanowiła pojechać do Szkocji. Wówczas Ferrante dowiedział się, że Rowena był przeznaczona komuś innemu ale nie uważał, że był w czymś gorszy od tego chłystka, za którego miała wyjść jego żona. Gdy po miesiącu starań o potomka Rowena nie była w ciąży wyszedł charakterek Ferrante. Zaczął obwiniać żonę o to, że nie może dać mu potomka i to było pierwszym przyczynkiem do ich kłótni.  Rodzina Roweny nie zaakceptowała wyboru swojej córki i przez dłuższy czas nie mogli się pogodzić z wyborem córki. Pokazywali się oczywiście na jakichś uroczystościach rodzinnych i słyszeli wiele razy, że są taką piękną parą, to jednego im brakowało do szczęścia. Nie było potomka. To coraz bardziej denerwowało Ferrante. Podejrzewał nawet żonę, że bierze jakieś zioła na powstrzymanie ciąży.  I chociaż lata mijały małżeństwo coraz bardziej się od siebie oddalało. Doszło nawet do tego, że poddani poprosili Ferrante o zangielszczenie jego pięknego nazwiska, bo nikt z wieśniaków nie potrafił go wymówić. Młodzi wynajęli więc najlepszego tłumacza i po wielu kłótniach, próbach zangielszczenia nazwiska rodowego Ferrante Rowena jak i jej mąż zgodzili się na wersję Ravenclaw. Wkrótce po tym, żona Ferrante zaczęła coś przebąkiwać o tym, ze myśli o założeniu szkoły magii. Rodowity i krewki Włoch wiele razy próbował odciągnąć żonę od jej pomysłu ale niestety bezskutecznie. Ta sytuacja znów stała się przyczynkiem do kłótni i teraz nie tylko sprawa potomka ale i szkoły magii coraz mocniej poróżniała małżeństwo. Wkrótce Ferrante nie mogąc już wytrzymać ciągłego słuchania o tym jak to będzie pięknie gdy powstanie szkoła magii zaczął szukać sposobu na to by zniweczyć plany Roweny. Siedząc któregoś dnia samotnie w swoim fotelu wpadł na pomysł iż zacznie się starać o przyjęcie do Najwyższej Rady Czarodziejów. Rozmowy i pertraktacje trwały bardzo długo. A budowa szkoły się rozpoczęła. Ferrante coraz rzadziej widywał swoją małżonkę i to zaczynało go również denerwować. Wreszcie jednak jego aplikacja do Najwyższej Rady Czarodziejów została przyjęta i tak oto stał się, pomimo protestów żony członkiem tej organizacji. Miał  nadzieję, że uzyskał właśnie możliwość powstrzymania żony i innych założycieli jednak bardzo się pomylił. Radzie spodobał się ów pomysł, a Ferrante zebrał przy sobie grupkę oponentów i z całych sił starał się opóźniać budowę co trzeba powiedzieć mu się udawało i udaje nadal. Tak oto przedstawia się historia Ferrante Vittorio Ravenclawa aż po dziś dzień. Co będzie dalej czas pokaże.

I - podstawowe dane
IMIONA - Ferrante Vittorio
NAZWISKO - Ravenclaw
WIEK - 32
RÓŻDŻKA- wiciokrzew, skruszony róg Tebo, 14 cali, sztywna
PATRONUS - Rosomak
ZWIERZAK - -
BOGIN - Rogon Węgierski
AMORTENCJA - zapach włoskiej kuchni, koni i drewna
LUSTRO AIN EINGARP- Stojąc przed lustrem widzi siebie wraz ze swoim synkiem jak razem się bawią.

II - Inne

KRÓLESTWO - Obecnie Szkocja
PRACA - Członek Najwyższej Rady Czarodziejów
POZYCJA- -
---------------
CZART - Greg
ADRES @ - fcorvonero@interia.pl
GG - -
IMIĘ - Piotr


Ostatnio zmieniony przez Ferrante Ravenclaw dnia Pią Sie 15, 2014 10:21 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Helga Hufflepuff


avatar

Posty : 132
Skąd : Thetford, East Anglia

Czekoladowe żaby
Monety: 3 złote monety i 20 blaszek
Ekwipunek: sakwa pełna monet, sztylet, rodzinny amulet, garść suszonych daktyli

PisanieTemat: Re: Ferrante Vittorio Ravenclaw   Pią Sie 15, 2014 8:50 pm

Smutne takie życie przez żadnego pragnienia w lustrze! Ale w każdym razie karta jest w porządku, miłej gry na fabule i powodzenia z Roweną ;)

_________________

Helga Hufflepuff
Powrót do góry Go down
 
Ferrante Vittorio Ravenclaw
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
The Fp :: ❧ Grimoire  :: φ Fasolki Wszystkich Smaków :: φ Zaakceptowane KP-
Skocz do: