IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wernhard

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Wernhard


avatar

Posty : 40
Skąd : Germania

Czekoladowe żaby
Monety: 10 bl.
Ekwipunek: -

PisanieTemat: Wernhard   Sro Sie 06, 2014 7:05 pm





Wernhard





Historia

Było piękne i słoneczne lato roku 969. Wtedy właśnie na świat przyszedł syn Helgi i Olafa. Poród chłopca był bardzo ciężki. Odbierająca go znachorka bała się, że matka może nie przeżyć. Na szczęście tak się nie stało. Chłopcu nadano imię Wernhard, a także przedstawiono starszyźnie jednej z wielu nadmorskich osad Germanii. Władca owej osady pobłogosławił chłopca i oddał rodzicom dając im do zrozumienia, iż żąda by wychowali go na dobrego wojownika. Olaf był bardzo szczęśliwy, że władca chce aby jego syn również był uważany za wojaka. I tak też się stało. Wernhard mając pięć lat zaczął morderczy i bardzo ciężki trening pod okiem swojego ojca. Chłopiec jako swoją broń wybrał miecz, gdyż jak poinformował ojca, topór był dla niego zbyt nieporęczny. Natomiast miecz Wernhard uważał jako przedłużenie swojej ręki i najszybszą broń jaką mógł się posługiwać. Jego ojciec przyznał mu rację i szkolił chłopaka zarówno w jeździe konnej jak i w walce mieczem zarówno z grzbietu konia jak i na ubitym gruncie. W tym samym czasie Helga spodziewała się kolejnego dziecka. Trening Wernharda trwał do czasu aż nastała długa i ciężka zima. Gdzieś koło końca grudnia na świat przyszła córka Helgi i Olafa o wdzięcznym imieniu Inga. Dziewczynka była śliczna, a jej matka cieszyła się, że będzie mogła jej przekazać swą wiedzą na temat ziół i lecznictwa. Wernhard jednak nie ucieszył się z siostry. Owszem szanował ją, bo tak mu nakazywał honor i to, że byli jednej krwi ale już wówczas chłopczyk uważał kobiety za słabszą płeć, a także sądził, że nie ma z nimi o czym rozmawiać. Tak mijały lata, a Inga i Wernhard rośli jak na drożdżach i szkolili się w swoich wyznaczonych z góry zajęciach. Gdy syn Olafa miał około czternastu lat po raz drugi został przedstawiony władcy jako już wyszkolony wojownik. Władca wioski kazał mu wykazać się w boju i chłopak chcąc nie chcąc musiał stoczyć pojedynek ze swoim ojcem. Mieszkańcy wioski oraz inni wojowie śmiali się z nieporadności ciosów jak i ostrożności młodego Wernharda. Te obelgi właśnie sprawiły, że w chłopcu obudziła się wściekłość. Natarł więc na ojca z całą swoją mocą i o dziwo powalił go kilkoma ciosami. Nad polem walki zapadła cisza, a władca przez chwilę nie wiedział co ma powiedzieć. Dopiero po dłuższej chwili wszyscy zgromadzeni odzyskali zdolność mówienia, a Wernhard został przyjęty w poczet wojów jego rodzinnej wioski. Uczta na cześć chłopaka trwała do wczesnych godzin rannych, a duma rodziców i siostry chłopaka była wielka. Już wtedy Werhard zaczął wykazywać cechy, które wśród wielu rodów zostały by uznane za niebezpieczne. Tak było i w przypadku chłopaka. Władca tępił hardość i upór oraz zapalczywość Wernharda, ale chłopak nie zamierzał się poddawać. Wkrótce zyskał sobie sławę i przyjaźń paru osobników takich samych jak i on. Od tego czasu przyszłość młodego mężczyzny rysowała się w jasnych kolorach. Ze swoją drużyną wiele razy uratował wioskę przed atakami innych plemion biorąc krwawy odwet za każdego zabitego druha. Wernard nie uznawał żadnych kompromisów i z czasem stał się postrachem jak i największym wojownikiem w całej swojej wiosce. Kobiety wręcz do niego lgnęły jednak jemu nie zależało na razie na tym by się ustatkować i założyć rodzinę. Uważał bowiem, że to tylko skomplikuje jego plany jak i gdy nagle zginie może kogoś bardzo unieszczęśliwić. Jego rodzice rozumieli stanowisko syna i choć podsuwali mu pod nos coraz to piękniejsze panny Wernhard stał twardo przy swoim. Mijały kolejne spokojne lata, a sława mężczyzny nie malała. Gdy młody wojownik miał dwadzieścia pięć lat odszedł jego ojciec, a rok później zmarła jego matka. To jednak nie przybiło bardzo chłopaka, który odtąd stał się głową swojego rodu. Opiekował się siostrą i dwójką młodszych braci do czasu aż nadeszły wici, ze zbliża się do nich statek wikingów. Wernhard nakazał swojej rodzinie, by schroniła się bezpiecznie w odległej o jakieś pięćdziesiąt stai wiosce, gdzie mieszkała ich ciotka. Inga pożegnała się z bratem i wyjechała razem z młodszym rodzeństwem w przeddzień wielkiej bitwy. Wernhard miał wówczas dwadzieścia dziewięć lat. Bitwa trwała długo. Wernhard walczył mężnie jednak nie oszczędziło to jego wioski przed kompletnym zniszczeniem. Gdy przyszło do najważniejszej bitwy w życiu wojownika, została ona przegrana, a Wernhard trafił do niewoli. Jego nowym panem był niejaki Ragnar o nazwisku, którego młody wojownik nie mógł wymówić. Łamał sobie język i w końcu poprzestał na próbowaniu by wymówić nazwisko swego nowego pana, któremu o zgrozo miał służyć. Przez parę miesięcy był traktowany gorzej niż pies. Ragnar nabijał się z niego przy każdej okazji. Oczywiście Wiking nie chciał w żaden sposób upokorzyć swojego niewolnika jednak Wernhard uważał inaczej. W dniu gdy minął rok od czasu gdy został pojmany mężczyzna wreszcie nie wytrzymał nerwowo. Miał po prostu dość. Akurat był wówczas ze swoim panem z jakiejś gospodzie. Po kolejnym, rzuconym w jego stronę niewybrednym żarciku Wernhard wstał i nie myśląc za wiele uderzył Ragnara prawym sierpowym. Sam się zdziwił dlaczego to zrobił i skąd znalazł wreszcie w sobie odwagę, której trzeba przyznać nigdy mu nie brakowało. Jego pan nie pozostawał dłużny swemu niewolnikowi i tak zaczęła się regularna bitka. W całej karczmie wszyscy oczywiście dopingowali Ragnara ale Bernhard równie dobrze dawał sobie radę. Wreszcie Germanin znalazł gdzieś porzucony miecz. Podniósł go i zaczął okładać nim wikinga. Bijatyka trwała około trzech godzin. Wreszcie Wernhard opadł z sił, a Ragnar był pod wielkim wrażeniem woli walki swojego niewolnika uwolnił więc go i zaproponował przystanie do niego już nie jako niewolnik, a jako pełnoprawny członek jego drużyny. Wernhard oczywiście się zgodził i razem z nowo zyskanym druhem osiedlił się w East Anglii. I choć czasem tęsknił za swoją ojczyzną nigdy nie powiedział temu nikomu. Od tamtej pory razem z Ragnarem i innymi członkami jego drużyny łupi i grabi inne plemiona, a czasem i jakieś ościenne wioseczki.

I - podstawowe dane
IMIONA - Wernhard
NAZWISKO - -
WIEK - 30 lat
RÓŻDŻKA- dąb, włókno z serca smoka, 12 cali, giętka
PATRONUS - jastrząb
ZWIERZAK - sokół
BOGIN - Trupy swoich przyjaciół i druhów
AMORTENCJA - krew, pył i pot
LUSTRO AIN EINGARP- Siebie wśród swych przyjaciół w Valhali

II - Inne

KRÓLESTWO - Germania/ East Anglia
PRACA - wojownik
POZYCJA- Członek drużyny Ragnara
---------------
CZART - Greg
ADRES @ - nocnyaniol@gmail.com
GG - -
IMIĘ - Piotr

_________________

Powrót do góry Go down
Rowena Ravenclaw


avatar

Posty : 191

Czekoladowe żaby
Monety: 1 zł, 50bl
Ekwipunek: Różdżka, wisior, suchary

PisanieTemat: Re: Wernhard   Sro Sie 06, 2014 7:18 pm

Podoba mi się :) Wylosuj ekwipunek oraz załóż arkusz, miło widzieć kolejnego wikinga! Życzę udanego pobytu na forum i licznych rozgrywek!

_________________


Fair Ravenclaw from Glen
Wit beyond measure is man's greatest treasure
Powrót do góry Go down
 
Wernhard
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
The Fp :: ❧ Grimoire  :: φ Fasolki Wszystkich Smaków :: φ Zaakceptowane KP-
Skocz do: