IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Las

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Laelia Shaw


avatar

Posty : 40
Skąd : obrzeża Królestwa Szkocji

Czekoladowe żaby
Monety: 1 srebrna
Ekwipunek: kościany sztylet oraz suszony kawałek mięsa

PisanieTemat: Las   Sob Sie 02, 2014 9:31 pm

***

_________________

Laelia Shaw
Powrót do góry Go down
Ofelia Gordon


avatar

Posty : 61
Skąd : Szkocja

Czekoladowe żaby
Monety: 5 srb.
Ekwipunek: miecz, suszony kawałek mięsa

PisanieTemat: Re: Las   Pon Sie 04, 2014 8:48 pm

Z ręką na sercu przysiądz mogę, iż obdarzyłam gorącą nienawiścią wschodnią Anglię, choć dane było mi spędzić tu zaledwie kilka godzin. Wraz z orszakiem zmierzam w stronę siedziby jarla, gdzie przedstawiciele ojca mego mają sprzedać mu mnie jako żonę w zamian za pokój między naszymi królestwami. Złość, jaką poczułam, gdy ojciec oznajmił mi, iż wyjść mam za mąż nie osłabła, a wręcz z czasem stała się jeszcze silniejsza. Postanowiłam nie ukrywać swego niezadowolenia i choć nigdy kapryśną panną nie byłam, w trakcie tej podróży taką właśnie zgrywać zaczęłam.
Gdy zastał nas zmrok, zatrzymaliśmy się w jednej z oberży w odległości niedalekiej od zamku jarla, albowiem pora była zbyt późna, by z całym orszakiem anonsować swe przybycie. Otrzymałam swą własną komnatę jak na córkę przedstawiciela klanów i przyszłą żonę jarla przystało, podczas gdy reszta tłoczyła się w pozostałej części zajazdu. Dzięki temu stokroć łatwiej było mi wymknąć się odzianej w męską odzież, z kapturem ukrywającym mą twarz i tożsamość przez okno, ze swym ukochanym łukiem i mieczem u pasa, aby zaznać choć odrobinę odpoczynku przed wydarzeniami nadchodzących dni. Dotarłam do lasu i ukryta między zaroślami zaczaiłam się na cel niebywale ambitny i płochliwy w postaci jelenia.

_________________

Lady Ofelia Gordon
Powrót do góry Go down
Bjorn Bloody Axe


avatar

Posty : 32

PisanieTemat: Re: Las   Pon Sie 04, 2014 8:56 pm

Las był moim terenem. Wszyscy w East Anglii wiedzieli gdzie i w jakich godzinach trenuję ja, jarl. I właśnie zamierzałem dokonać niemalże rytuału jakim były nocne spacery po owym lesie, gdym usłyszał świst strzały. Nie mojej strzały, wszakże łuk swój ja sam wciąż dzierżyłem w ręku. Zaniepokojony i zdenerwowany obecnością intruza na mym terenie postanowiłem znaleźć osobnika. Nie mogłem pozwolić by  niepowołane osoby tu przebywały. Jeśli postanowił złamać odgórny mój nakaz to musiał ponieść konsekwencje swego czynu. Szybko dostrzegłem ową postać celująca łukiem po raz kolejny, zdaje się w jakieś zwierzę.
- Kim jesteś i jak śmiesz celować we własność wielkiego Bjorn Bloody Axe'a? Jeśli masz pozwolenie od samego jarla okaż mi je, jeśli nie stań do boju niczym honorowy włamywacz. - Fakt faktem, las był naturą i własnością nie był niczyją, jednak mnie nikt w drogę wchodzić jak do tej pory nie zamierzał. Dlatego wielce zdziwiony byłem postawą owego mężczyzny. Teraz gotów byłem do ataku. Łuk mój odłożyłem na bok, a w dłoń wziąłem miecz gotów do obrony. Wszak była możliwość, że intruz owy za moment rzuci się na mnie lub łuk swój we mnie wyceluje.
Powrót do góry Go down
Ofelia Gordon


avatar

Posty : 61
Skąd : Szkocja

Czekoladowe żaby
Monety: 5 srb.
Ekwipunek: miecz, suszony kawałek mięsa

PisanieTemat: Re: Las   Pon Sie 04, 2014 9:08 pm

Nie wiedziałam wiele o jarlu Bjornie Bloody Axe, który w ciągu nadchodzącego czasu miał stać się mym małżonkiem. Plotki, jakie dotarły do moich uszu nie zdawały się jednak pochlebne - nazywano go kobieciarzem, który posiada siódemkę bastardów, a każde z inną kobietą, mówili, iż bierze do niewoli niewinnych i traktuje ich nieludzko, szeptali iż to najsurowszy i najbardziej wybuchowy jarl jakiego miała East Anglia. Ponadto był ode mnie prawie dekadę starszy.
Nic więc dziwnego, iż nie mogłam mieć pojęcia, że trenuje on w swych lasach i zabrania tego innym. Właściwie całym o tym królestwie nie wiedziałam nic.
Aż podskoczyłam, gdy za swymi plecami usłyszałam męski głos. Z trudem powstrzymałam prychnięcie, gdy wiadomym dla mnie się stało dlaczego niewiadomy przerywa mi polowanie. Nie miałam żadnego pozwolenia, to rzecz jasna jak słońce, nie zamierzałam jednak uświadamiać mu, iż oto ma przed sobą przyszłą małżonkę jarla. Miast tego dobyłam miecza i stanęłam przed nim wyprostowana, gotowa odeprzeć każdy atak. Nigdy nie miałam okazji walczyć poza placem ćwiczebnym, wiem jednak, że moje umiejętności dorównują, jeśli nie przerastają te moich braci. Wolałam jednak nie ryzykować i w milczeniu obserwowałam każdy ruch przeciwnika. Twarz moja nadal skryta była w cieniu rzucanym przez naciągnięty na głowę kaptur, nie mógł więc wiedzieć, że żaden ze mnie mąż, a jedynie niewiasta przebrana w odzież starszego brata.

_________________

Lady Ofelia Gordon
Powrót do góry Go down
Bjorn Bloody Axe


avatar

Posty : 32

PisanieTemat: Re: Las   Wto Sie 05, 2014 8:14 am

Tak więc przeciwnik mój sam prosił się o walkę ze mną. Czy zdawał sobie sprawę z tego, że po drugiej stronie miecza stoi nie kto inny lecz ja, jarl? Nie zastanawiałem się zbyt długo. Gdy osobnik owy miecza dobył ja bez namysłu ruszyłem do boju.
- Zdradź swą godność bym wiedzieć mógł kogo pokonałem. - To były me jedyne słowa. Z mieczem w ręku czułem się swobodnie więc o wynik pojedynku się nie niepokoiłem.Mężczyzna stojący teraz przede mną zdawał się jak dla mnie nie mieć szans. Ja jednak nie chciałem zrobić mu krzywdy póki nie znałem jego godności. Jedynie wojna była czasem kiedy anonimowe zabijanie mogło przynieść korzyści. To zaś nie było wojną, lecz jedynie swego rodzaju rozrywką. Mógłbym rzecz - częścią treningu. Wprawdzie nieco niezaplanowaną, lecz ja rzuconych wyzwań nigdy nie odmawiałem.
Miecz mój teraz odpychał niemal każdy atak i sam wysuwał kolejne.Skupiony byłem na ruchach przeciwnika czekając na którąś z jego pomyłek. Nieco śmieszne było dla mnie to, że zazwyczaj Ci lepsi wojownicy popełniali najbardziej idiotyczne błędy. Czy tak mogło być i tym razem? Ja na pomyłkę czekałem po to, by ją wykorzystać. Wystarczył jeden wolniejsze ruch, jeden unik, jedno niewielkie rozkojarzenie. Było tyle możliwości na które moi nauczyciele zwracali mi uwagę już w latach mego wczesnego dzieciństwa. Ponosząc porażkę zawiódłbym nie tylko ich ale i cały lud mój.
Powrót do góry Go down
Ofelia Gordon


avatar

Posty : 61
Skąd : Szkocja

Czekoladowe żaby
Monety: 5 srb.
Ekwipunek: miecz, suszony kawałek mięsa

PisanieTemat: Re: Las   Wto Sie 05, 2014 9:14 am

Nawet przez myśl mi nie przeszło, że oto właśnie przede mną stać może mój przyszły małżonek. Nie wyglądał na jarla, ale z drugiej strony czy miałam choćby blade pojęcie jak jarl mógł wyglądać? Przez całe życie nie dane było mi opuścić rodzinnej posiadłości, jedynie kilka wypraw do niezbyt oddalonego zamku klanu Shaw nie pozwoliło mi się nudzić. O mieszkańcach East Anglii wiedziałam jedynie tyle, ile opowiadali przyjezdni i pokazywały ilustracje w księgach, które przeglądałam. Ta ziemia była mi zupełnie obca i żaden element mnie nie pragną tego zmieniać.
Milczałem nadal. Nie było nawet możliwości, bym zdradziła mu swą tożsamość czy choćby płeć. Jestem wszak kobietą, a obecność ich bez towarzyszy w środku nocy postrzegana dobrze nie jest. Wyzwania mu nie rzucałam, najchętniej oddaliłabym się w ciszy, jednak dbać o swoje dobro musiałam. Nie pragnęłam jednak atakować jako pierwsza, wyczekiwałam więc na jego ruch.
I jak na złość, zaledwie chwilę później miecze nasze zderzyły się po raz pierwszy. Nie wykazywałam ni zbytniej brawury, ni pewności. W głowie miałam wszystkie uwagi swych nauczycieli, zwłaszcza tę jedną, najważniejszą - by wszystkich kart nie ujawniać od razu. Mężczyzna był ode mnie silniejszy, wyczuwalne był to w zadawanych przez niego ciosach, ktore odpierałam raczej sprytem, niźli mięśniami. Uważałam na każdy swój krok, choć w gruncie rzeczy serce waliło mi jak najęte. Nigdy nie uczestniczyłam wszak w prawdziwej bitwie.

_________________

Lady Ofelia Gordon
Powrót do góry Go down
Bjorn Bloody Axe


avatar

Posty : 32

PisanieTemat: Re: Las   Wto Sie 05, 2014 9:31 am

Ja nie odpuszczałem, przeciwnik mój zdawał się jednak jedynie bronić się przed moimi ciosami. Jakby sam nie chciał mnie atakować. Dlaczego? Wiedział kim jestem? Nie potrafił? Pewnie było wiele możliwości, których ja tu nie zamierzam rozważać.
Nadszedł ten moment, kiedy przyparłem przeciwnika mojego do jednego z drzew. Stał teraz na wyciągnięcie mojej ręki a ja wyraźnie miałem nad nim przewagę. Szybkim ruchem wyciągnąłem ku niemu dłoń i ściągnąłem z jego twarzy kaptur. Miecz jednak wciąż przylegał niemalże ostrzem do piersi mężczyzny stojącego naprzeciw.
Właśnie...
Mężczyzny? Po opuszczeniu mu kaptura dostrzegłem niezwykle zaskakującą rzecz... On to był... Nie, właściwie to była ona. Kobieta, młoda i piękna. Niewiasta. Jakże mogłem celować do niej z broni? Wszak nie wypada mężczyźnie krzywdzić płci słabszej. Opuściłem więc miecz oddalając się kilka kroków w tył.
- Kimże jesteś i co Cię tu sprowadza? - Zapytałem już nieco spokojniej. Mój umysł nie pojmował tego, co się działo. Po terenie, na którym właśnie miałem zamiar ćwiczyć chodziła kobieta przebrana w męski strój i urządzała polowanie. Czyżby jedna z tych zbuntowanych nastolatek, których ojcowie nie umieli ujarzmić. Dlaczego wybrała akurat ten teren? Ja wciąż czekałem na jakiekolwiek słowo z jej strony.
Powrót do góry Go down
Ofelia Gordon


avatar

Posty : 61
Skąd : Szkocja

Czekoladowe żaby
Monety: 5 srb.
Ekwipunek: miecz, suszony kawałek mięsa

PisanieTemat: Re: Las   Wto Sie 05, 2014 9:50 am

Owszem, potrafiłam. Miecz wszak jest przedłużeniem mej ręki. Jednakowoż nie chciałam ujawniać przed nim wszystkich mych umiejętności, wolałam zachować część na wszelki wypadek. Posługiwać się bronią białą uczyłam się od dziecka, godziny spędzałam wraz z braćmi na polu ćwiczebnym i katusze cierpiałam, gdy niańka do zamku mnie zabierała, sadzała przed kominkiem i kazała haftować. Teraz nie mogłam liczyć jednak na jej interwencję, w skupieniu odpierałam więc wszystkie ciosy jego, pewnie i stanowczo, z całą swą wyuczoną gracją.
Zaskoczenie, tego właśnie potrzebowałam. Gdy zdjął kaptur z mej głowy i opuścił broń, na chwilę stracił czujność. Cały czas w pamięci mając, iż przed zaledwie momentem miecz jego skierowany był prosto na ma serce, a ja zdradzić mu swej tożsamości w dalszym ciągu nie mogłam, korzystając z jego nieuwagi, z całej siły kopnęłam w najczulsze z jego miesc i gdy oszołomiony zwinął się z bólu, udało mi się powalić go na ziemię i skierować miecz swój wprost na jego gardło.
- Nie pytaj, panie, albowiem i tak nie odpowiem - rzekłam jedynie. - Najlepiej zapomnij, waść iż mnie tu widziałeś i pozwól odejść w spokoju, gdyż swady nie szukam - przewaga moja w tej chwili była aż nazbyt oczywista. Zwłaszcza, iż nie miałam nic do stracenia - wolałabym wszak poleć teraz w walce, niż stać się żoną jarla, a gdyby krzywdę jakąkolwiek mi wyrządził nim puścił wolno, już dnia jutrzejszego na stryczku by zawisnął.

_________________

Lady Ofelia Gordon
Powrót do góry Go down
Bjorn Bloody Axe


avatar

Posty : 32

PisanieTemat: Re: Las   Wto Sie 05, 2014 10:04 am

Tego się nie spodziewałem. Była kobietą i naprawdę nie miała powodu, by w jakikolwiek sposób mnie atakować. Choć mogłem pomyśleć, że kobiety są tak nieprzewidywalnymi stworzeniami, że wszystko są w stanie zrobić.
Kopnięty w nazbyt czułe u mężczyzn miejsce zwinąłem się z bólu i miecz swój upuściłem. W ciągu ułamku sekundy teraz to ja leżałem na ziemi przyciśnięty do niej przez niewiastę. Białogłowa ta jednym ruchem mogła mi poderżnąć gardło.
- Chcesz zabić jarla na jego własnym terenie? Sprytne, Bloody Axe zabity przez kobietę. Jesteś córką jednego z moich politycznych przeciwników? Czyżby skończyli się Wam mężczyźni?
- Mimo, że nie miałem niemalże żadnego ruchu wciąż pozostawałem nieugięty, a w głosie mym nie było drżenia. Jeśli w ten sposób miałem właśnie utracić me życie i koniec mój nadszedł, jedyne co pozostawało, to nie dać pozbawić się godności aż do końca. Nie będę błagał o litość, to nie w moim stylu. Tylko patrzyłem kobiecie prosto w oczy licząc, że uchyli choć rąbek tajemnicy na temat swojej tożsamości i pochodzenia swego.
Na dobrą sprawę, nawet jak na jarla to dość nietypowa i romantyczna śmierć, nieprawdaż?
Powrót do góry Go down
Ofelia Gordon


avatar

Posty : 61
Skąd : Szkocja

Czekoladowe żaby
Monety: 5 srb.
Ekwipunek: miecz, suszony kawałek mięsa

PisanieTemat: Re: Las   Wto Sie 05, 2014 10:18 am

Czy oto właśnie stałam przed swym przyszłym mężem? Nie miał powodu, by kłamać, jego życie wszak zależało od mojej łaski. Przez głowę przemknęło mi myśl, iż wystarczyłoby jedno pchnięcie i wszystkie problemy zniknęłyby w mgnieniu oka. Nikt nie powiązałby mnie z morderstwem jarla, lady Ofelia wszak śpi spokojnie w swym posłaniu. A jednak czułam, iż nie byłabym w stanie zabić. Jego śmierć mogłaby również zaważyć na losach naszego pokoju, sprowokować wojnę, która odebrałaby życie wielu ludziom. Moim ludziom.
- Jesteś honorowy, mój panie? - pytam, wciąż trzymając nóż na jego gardle i nie pozwalając mu się poruszyć. Czekam chwilę, daję mu szansę na odpowiedź. - Nie pragnę twej śmierci, puszczę cię wolno i nigdy nie wspomnę o tym nikomu ni słowem, jeśli złożysz mi jedną obietnicę i pozwolisz odejść.
Nie miał wyboru. Nie odbierałam mu godności, nie kazałam o nic prosić. Jedynie dać mi swoje słowo. Miałam nad nim przewagę, znałam już jego tożsamość i wiedziałam, czego spodziewać się mogę.

_________________

Lady Ofelia Gordon
Powrót do góry Go down
Bjorn Bloody Axe


avatar

Posty : 32

PisanieTemat: Re: Las   Wto Sie 05, 2014 10:44 am

Pytanie, które niewiasta mi zadała zdawało mi się być niemalże absurdalne. Dlaczego pytała mnie o takie rzeczy? Czy to nie powinno być dla niej oczywiste tak samo jak dla całej reszty mojego ludu?
- Honor Pani, to me drugie imię zaraz po sprawiedliwości. - Odparłem w końcu coraz bardziej zdezorientowany. Wszak umrzeć z godnością a umrzeć z honorem to były dwie różne sprawy.
- Wymagasz ode mnie ugody w zamian za łaskę - Zapytałem oburzony w pierwszym momencie. To byłoby prawie jak moje błaganie o litość. Ciekaw jednak czego wymaga ode mnie owa niewiasta postanowiłem zapytać. - Czego żądasz Pani?
To nie oznaczało jeszcze oczywiście mojej zgody. Odejść jej mogłem pozwolić ale niekoniecznie musiałem spełniać jej wymagania.
Swoją drogą, była piękna. Piękniejsza od większości mych kochanek. Czy mogłaby stać się jedną z nich? Gdyby nie polityczne względy może mógłbym nawet poprosić ją o rękę tak, jak mógłbym to zrobić z każdą kolejną kobietą. I żadna mi by nie odmówiła. Ja jednak postanowiłem ożenić się dla dobra królestwa, a przyszła moja żona, jeśli uzyskała urodę po ojcu, to zbyt urodziwa zapewne nie była.
Powrót do góry Go down
Ofelia Gordon


avatar

Posty : 61
Skąd : Szkocja

Czekoladowe żaby
Monety: 5 srb.
Ekwipunek: miecz, suszony kawałek mięsa

PisanieTemat: Re: Las   Wto Sie 05, 2014 11:22 am

- Przydomek Bloody Axe sugeruje jednak inne wartości - zauważyłam chłodno, niewzruszona jego oburzeniem. - Nie ugody, moj panie, lecz obietnicy - poprawiam go. Nie bedzie musiał wszak poświęcać niczego, ni narażać swej reputacji na szwank. Potrzebowałam jednak zapewnienia, że dzisiejszy incydent nie wpłynie na me dalsze życie w East Anglii. - Po królestwie chodzą słuchy, panie, że niedługo masz pojąć żonę. Dla mnie, niewiasty, to niewybaczalny jak mężczyźni traktują swe kobiety, jak gdyby były ich własnością, nie prawowitą połowicą. Obiecaj mi więc panie, iż uszanujesz zdanie i wolę swej przyszłej małżonki, dając tym samym przykład innym. Jak sam widzisz, my białogłowy nie jesteśmy zupełnie nieporadne, a słysząc co ludzie powiadają o tobie na mieście, twej żonie współczuję z całego serca - nie było to wymagania zbyt wygórowane, ani w jakikolwiek sposób godzące w jego honor. Wręcz przeciwnie, jeśli sam uważa się za człowieka z godnością, cena jaką przyjdzie my zapłacić w zamian za życie i utrzymanie sekretu wydać mus ię może śmiesznie niska.
Przyjrzałam mu się uważnie i on nie był tym, kogo się spodziewałam. Wyobrażałam sobie człeka postawnego i brutalnego, podczas gdy jego aparycja była zdecydowanie przyjemna dla oka. Nie należałam jednak do tych dziewcząt, ktore na widok gładkiej męskiej twarzy odkładaly na bok wszelkie swe wartości. Nigdy nie mogłabym zostać jego kochanka, gdybym nie była mu prawie poślubiona. Prawdę powiedziawszy, nie zamierzałam nią zostawać nawet wtedy gdy przyjdzie mi nazywać się jego żoną.

_________________

Lady Ofelia Gordon
Powrót do góry Go down
Bjorn Bloody Axe


avatar

Posty : 32

PisanieTemat: Re: Las   Sro Sie 06, 2014 9:01 pm

Zdziwiły mnie wymagania kobiety i to, że zażądała tylko tego. Mogła pragnąć mojego odejścia, złota, sławy... A tymczasem prosiła o szacunek dla kobiety, której nawet nie znała? Stanowczo coś mi tu nie grało i tylko musiałem dojść do tego co to było.
- Możesz być pewna niewiasto, że żona moja najszczęśliwszą kobietą w całej Anglii będzie. Wszystko mieć będzie zapewnione, a żaden włos jej z głowy bez jej woli i ingerencji nie spadnie. Ja nie skrzywdzę jej i nikomu krzywdy jej zrobić nie pozwolę. Nie wiem jaki Ty w tym masz interes, ale masz słowo jarla East Anglii. - Naprawdę to nie było normalne. Teraz tylko czekałem aż odejmie nóż od mej krtani, by móc w końcu podnieść się z ziemi. Fakt, może i leżenie pod kobietami bywało przyjemne, szczególnie tak pięknymi, ale raczej w nieco innych okolicznościach. W takich, kiedy nie zostawałem brany z zaskoczenia i traktowany jak podrzędny mężczyzna. Wciąż nie wiedziałem dlaczego miałbym działać w jakikolwiek sposób na niekorzyść mej żony. Przecież to skłóciłoby nasze królestwa i doprowadziło do wojny, której właśnie przez to małżeństwo starałem się zapobiec.
No, dalej panno, teraz Twoja kolej. Dałaś słowo, że mnie wypuścisz. Choć równie dobrze mogłabyś najpierw złożyć tymi pięknymi usteczkami pocałunek na mych ustach. Wszak jeszcze niczyim mężem nie jestem.
Powrót do góry Go down
Ofelia Gordon


avatar

Posty : 61
Skąd : Szkocja

Czekoladowe żaby
Monety: 5 srb.
Ekwipunek: miecz, suszony kawałek mięsa

PisanieTemat: Re: Las   Sro Sie 06, 2014 9:14 pm

Po cóż miałabym żądać jego odejścia, skoro me małżeństwo z nim ma zapewnić pokój między naszymi królestwami. Złota nie potrzebowałam, wraz ze mną wszak podróżował cały mój posag, który w dniu ślubu mężowi mojemu przekazany zostania. A sława? Czy naprawdę potrzebna jest ona kobiecie? Niania powiadała, iż sława w parze z reputacją nie idzie. Nie, od niego potrzebowałam zapewnienia, że gdy już będę zmuszona nazywać się jego żoną, nie uczyni mnie swoją podwładną, a na równi ze sobą traktować będzie. Jego mogło to dziwić, dla mnie jednak było całkowicie naturalne. Choć moja twarz tego nie zdradzała, strach czułam przed ślubem. Jestem jeszcze wszak dzieckiem, zupełnie nie gotowam do małżeństwa. Przez całe swoje życie marzyłam o wielkiej miłości, by z dnia na dzień dowiedzieć się, że za mąż przyjdzie wyjść mi z rozsądku. Jego słowo mogło warte być więcej od złota, zwłaszcza, jeśli pamiętać o tym, że właśnie groziłam mu śmiercią.
- Trzymam cię za słowo, panie - powiedziałam tylko, niech nie myśli, że zapomnę o tym kiedykolwiek.
I gdy owo zapewnienie otrzymałam, wahałam się jeszcze przez moment, nim odjęłam mieć od jego krtani. Szybko wykonałam kilka kroków w tył by zwiększyć dystans między nami i zaczęłam obmyślać drogę ucieczki. Obiecał mi wszak, iż puści mnie wolno nie byłam pewna jednak czy słowa danego dotrzyma.

_________________

Lady Ofelia Gordon
Powrót do góry Go down
Bjorn Bloody Axe


avatar

Posty : 32

PisanieTemat: Re: Las   Sro Sie 06, 2014 9:28 pm

Sytuacje takie jak ta coraz bardziej utrzymywały mnie w przekonaniu, że jajem jarl to ja kobiet nigdy pojąć nie zdołam. Wszak ich dziwne propozycje i prośby bywało nie do ogarnięcia męskim umysłem. Gdybym nawet mędrców radzić się chciał, to nie byłbym w stanie tajemnicy niewiast pojąć.
- Dlaczego tylko tego pragnęłaś? Czyżbyś była krewną mej małżonki przyszłej, że w jej interesie wystąpić Ci przyszło? - Gdybym tylko wiedział, że oto przede mną nikt inny lecz żona moja stoi, zapewne inaczej zachowałbym się już od samego początku. Wszak prawda, lubiłem kobiety i obdarzałem je niejednokrotnie wzrokiem zbyt nieprzystającym kulturalnym kawalerom, lecz i białowgłowy owe mnie oprzeć się nie mogły.
Ta natomiast nie dość, że na dystans mnie trzymała to jeszcze niemalże próbowała targnąć na me życie.
Gdy opuściła nóż swój to powstałem. Nie dobywałem miecza ni łuku nie chcąc jej niepokoić, jednak pozostawałem czujny. Nie miałem przecież gwarancji żadnej, że nie rzuci się na mnie ponownie. A gdyby tym razem skończyła swe rozpoczęte dzieło? Wszak kobieta zmienną była i ufać jej nigdy w żadnej sprawie nie naleźało.
Powrót do góry Go down
Ofelia Gordon


avatar

Posty : 61
Skąd : Szkocja

Czekoladowe żaby
Monety: 5 srb.
Ekwipunek: miecz, suszony kawałek mięsa

PisanieTemat: Re: Las   Sro Sie 06, 2014 9:48 pm

Trudno nadzieję mi żywić, iż gdy kiedy jutrzenką zobaczy mnie w zdobnej sukni i misternym koku miast w męskim odzieniu i luźnym warkoczu, nie rozpozna we mnie dziewczęcia, które minionej nocy do krtani jego ostrze swego miecza przystawiało. Nie mogę liczyć na to, że tożsamość swą w tajemnicy uda mi się utrzymać dłużej, niż godzin kilka. Pozostawało mi jedynie zastanowić się, jak może zachować się, gdy jutro ujrzy mnie w tym zamku. Czy nie zrobi czegoś, co hańbę mogłoby przynieść mej osobie? Może bezpieczniej byłoby przygotować go na to zaskoczenie.
- Jestem lady Ofelia Gordon. Występuję jedynie we własnym interesie, mój panie. - odpowiadam więc i dygam, jak na damę przestało. Bez fałd sukni i z mieczem w dłoni przyszło mi to ciężko, lecz dzięki wyuczonej gracji, powabność udało mi się zachować. - Jako twoja przyszła żona, żadnej innej obietnicy żądać od ciebie nie mogę - pierwsze wrażenie ciężko będzie mi już zmienić i uświadomić mu, że jestem damą, nie dzikusem po lesie biegającym z łukiem, a jednak wychowanie tego właśnie ode mnie wymagało. Daleko mi było jednak do jakiejkolwiek skłonności ku niemu, pozostawał mi obojętny i nawet opierać się nie musiałam, nie miałam wszak przed czym.
Nie zamierzałam zmieniać zdania. Choć wiedziałam, że jego śmierć rozwiązałaby wszystkie me problemy, winnam odpowiedzialną być za mój lud i o jego dobrobycie myśleć pierwej.

_________________

Lady Ofelia Gordon
Powrót do góry Go down
Bjorn Bloody Axe


avatar

Posty : 32

PisanieTemat: Re: Las   Czw Sie 07, 2014 3:44 pm

Lady Ofelia.
Gdy ta dotychczas nieznajoma mi niewiasta ujawniła mi swą tożsamość skłoniłem się przed nią, by zachować się jako mężczyzna dobrze wychowany. Wszak tu, kilka kroków przede mną stała ma przyszła żona.
- Nie spodziewałem się, że ma przyszła kobieta tak piękną będzie. Blask urody bije od Ciebie niczym od wschodzącego słońca. - Wszak w tym stroju wydała mi się być niezwykle uroczą, a jutro miałem zobaczyć ją w pełni piękności. Podejrzewam, że nawet nie byłbym w stanie poznać jej gdybym już dziś nie wiedział kim jest. Wszak jeszcze dosłownie kilka minut temu myślałem, że jest mężczyzną.
Teraz jednak zrobiła na mnie wrażenie nie tylko pod względem wyglądu ale i zachowania. Nie była jedną z tych, które od początku kręciły się obok, jako jedna z niewielu wydawała się mieć swoje zdanie i przede wszystkim rozłożyła mnie sprytem swym na łopatki.
A teraz sam już obiecałem, że w związku naszym ona będzie mogła o sobie dyskutować. Nieźle ukartowane.
- Pragnąłbym, o pani moja, by sytuacja zaistniała tu przed kilkoma minutami nie wyszła poza krąg naszej dwójki. Nie chciałbym, by jakiekolwiek plotki krążyły o nas od początku naszego związku. - Choć nie wiedziałem też, czy małżeństwo to związkiem można nazwać. Nie widziałem jej nigdy wcześniej i uczuć żadnych do niej nie darzyłem. Kierowałem się jedynie dobrem moich podwładnych.
Powrót do góry Go down
Ofelia Gordon


avatar

Posty : 61
Skąd : Szkocja

Czekoladowe żaby
Monety: 5 srb.
Ekwipunek: miecz, suszony kawałek mięsa

PisanieTemat: Re: Las   Czw Sie 07, 2014 9:37 pm

Czy nadeszła już pora by opuścić miecz? Skłonił się wszak przede mną, ton rozmowy zmienił się diametralnie. Nagle przestałam być podrzędnym rzezimierzkiem, polującym w jego lasach, a stałam się kobietą, którą ma pojąć za żonę.
- Noc zapadła, mój panie. Blask słońca ciężko odnaleźć - czy próbował uwieść mnie swymi pochlebstwami? Odziana byłam w skradzione bratu ubrania, włosy me w nieładzie wymykały się z luźnego warkocza. Daleko było mi do kanonów piękna, przez co w słowom jego dać wiary nie mogłam. Czy wszak przed chwilą nie uważał mnie za mężczyznę?
Mam lat zaledwie dziewiętnaście, powiedzieć nie mogę, że wiele wiem o życiu. Widywałam jednak małżeństwa i nauczono mnie, jaką rolę przyjdzie mi spełniać. Miałam zostać żoną, rodzić dzieci, posłusznie podporządkować się woli swojego małżonka. Żyć skazana na jego łaskę bądź nie łaskę. Taki scenariusz zdawał mi się jednak odpychający - mam swe zdanie, dlaczego więc nie wolno mi go wyrazić? Dlaczego mam zgrywać bezradną i posłuszną, skoro wiem doskonale, że taka nie jestem? Ręce mam nie tylko do haftowania, potrafię poradzić sobie sama i nie potrzebuję mężczyzny, który prowadziłby mnie przez życie.
- Mój panie, myślę, że moglibyśmy długo rozprawiać na temat tego, czyja reputacja ucierpiałaby bardziej, gdyby nasze dzisiejsze spotkanie ujrzało światło dzienne. Nie wspomnę nikomu o tym nawet słowem, nie zapomnę jednak o obietnicy, która została mi złożona - jedynym uczuciem, jakim darzyłam swego przyszłego męża była ogromna niechęć. Nie potrafiłam się jej wyzbyć, a odkąd dowiedziałam się o swym zamążpójściu, jedynie rosła.

_________________

Lady Ofelia Gordon
Powrót do góry Go down
Bjorn Bloody Axe


avatar

Posty : 32

PisanieTemat: Re: Las   Pią Sie 08, 2014 8:24 am

Wydawała się być skromna, ale nie była też wycofana. Wciąż obserwowałem ją licząc, że tym razem nie rzuci się na mnie z mieczem ponownie. Teraz, gdy dodałem sobie dwa do dwóch nie patrzyłem na nią już jak na intruza, który na mój teren wkroczył. Wszak już od jutra będzie mogła chodzić po wszystkich terenach moich, a dom mój jej domem się stanie. To ona stanie się żoną jarla i panią domu jego. Nie będzie jak inne kobiety z ludu, sama zapewniła sobie warunki o wiele lepsze. Ciekawym był, czy była świadoma, jak wielki zaszczyt ją spotkał, że to właśnie ona żoną mą zostanie.
- Słońce nie jest potrzebne, by urodę twą dotrzec. Wszak jest ona trwalsza od blasku gwiazdy. - Nie chodziło mi o to, by ją uwieść, wszak szczerze mówiłem. Ojca jej wszak chyba nikt nigdy przystojnym by nie był w stanie nazwać.
Dzieci nasze na pewno będą najpiękniejsze w całej East Anglii. Od początku ja będę je wychowywał tak, jak mój ojciec to robił, by na godnych nie następców wyrosły. Miałem dwadzieścia osiem lat, czas najwyższy był na spłodzenie prawego potomka. A tak młoda kobieta musiała wydać na świat dzieci silne i zdrowe.
- Ja obietnic na wiatr nie rzucam. Będziesz szczęśliwą u mego boku, a żaden włos z głowy twej, żadna rzęsa z powieki Twej nie spadnie jeśli zgody na to nie wyrazisz. - Może nie była to zbyt przekonująca przenośnia, lecz poeta naprawdę żaden ze mnie był. Ja byłem jarlem, od pisania wierszy jeślibym potrzebował, spokojnie mogłem mieć ludzi.
Powrót do góry Go down
Ofelia Gordon


avatar

Posty : 61
Skąd : Szkocja

Czekoladowe żaby
Monety: 5 srb.
Ekwipunek: miecz, suszony kawałek mięsa

PisanieTemat: Re: Las   Pią Sie 08, 2014 5:13 pm

Zaszczyt. Słowa tego używają wszyscy, którzy wypowiadają się na temat mego rychłego zamążpójścia. To zaszczyt, że zostanę żoną samego jarla East Anglii, to zaszczyt, że przyjdzie mi rodzić jego dzieci, to zaszczyt, że nigdy więcej me zdanie nie zostanie wysłuchane. Z radością pozbyłabym się wszystkich tych zaszczytów, byleby tylko móc wrócić w rodzinne progi, jeszcze trochę pobyć beztroskim dzieckiem, a potem poślubić Seana Shaw, którego wybrali mój rozum i serce. Tego mężczyzny nie znałam, zdanie o nim mogłam wyrobić sobie jedynie na postawie tego, co do uszu mych dotarło. Najwyraźniej o wielkiej miłości mogłam już zapomnieć.
- Dziękuję, mój panie - cóż więcej odpowiedzieć mogę, skoro jego komplementy jedynie mnie bawią? Ich miejsce jest na dworze, nie po środku ciemnego lasu.
Dzieci. To one przerażały mnie najbardziej. Nie byłam gotowa na to, by je powić, nie chciałam wpuszczać nawet tego mężczyzny do swej alkowy. Czy obiecując, że uszanuje moje zdanie i wolę wiedział, z czym przyjdzie mu się zmierzyć?
- Będę o tym pamiętać, wątpię jednak iż jestem w stanie być szczęśliwa, mój panie - uświadamiam mu, iż to małżeństwo wcale nie jest spełnieniem moich marzeń.

_________________

Lady Ofelia Gordon
Powrót do góry Go down
Bjorn Bloody Axe


avatar

Posty : 32

PisanieTemat: Re: Las   Sob Sie 09, 2014 5:10 pm

Ja najwidoczniej patrzyłem na to wszystko z zupełnie innej strony. Wszak to moją wolą było pojąć ją za żonę, a ona na dobrą sprawę nie miała zbyt wiele do powiedzenia. Zgodę na to wyraziły wszak najważniejsze osobistości obu królestw po to, by zapewnić pokój między sobą. Czy Ofelia nie powinna więc być szczęśliwa chociażby z tego powodu, że zapewni swemu ludowi spokojną przyszłość.
Była młoda, na oko miała około osiemnastu, może dziewiętnastu lat. Jak więc w tak niewielkim wieku mogłaby wszystko rozumieć? Będę jej tłumaczył, ale niezbyt wiele na raz. Po kolei, żeby każdą informację zdążyła w swojej główce przetrawić. Gdy zdobędzie nieco więcej wiedzy i doświadczenia na pewno jej stosunek co do wielu rzeczy zmieni się.
- O Pani, wiem, że sytuacja ta może być dla Ciebie nieco niekomfortowa, jednak zmienisz podejście gdy zobaczysz jak wielu korzyści nasze małżeństwo zapewni ludom naszym. – Choć naprawdę nie rozumiałem, jak mogła nie czuć się szczęśliwa wiedząc, że będzie miała mnie za męża. Gdyby tylko wiedziała ile kobiet dałoby się niemalże zabić za ten zaszczyt…
Wiedziałem jednak, że pewnie ma mętlik w głowie, więc zbyt długo trzymać jej tu nie chciałem. Pewnie czuła się skrępowana, a las nie był dla niej o tej porze miejscem bezpiecznym.
- Myślę, Pani, że nie powinnaś narażać się na niebezpieczeństwo takimi nocnymi wędrówkami. Jeśli wyrazisz zgodę na to, odprowadzę Cię by mieć pewność, że w drodze powrotnej nic Ci się nie stało… - Jakby na to nie patrzyć, to leżało też w moim interesie. Ale z drugiej strony jedynym atakującym ją tu stworzeniem jak do tej pory byłem ja.
Powrót do góry Go down
Ofelia Gordon


avatar

Posty : 61
Skąd : Szkocja

Czekoladowe żaby
Monety: 5 srb.
Ekwipunek: miecz, suszony kawałek mięsa

PisanieTemat: Re: Las   Nie Sie 10, 2014 9:31 pm

Myślę, że zbyt wiele nie oddaje w pełni tragizmu mej sytuacji. Nie miałam nic do powiedzenia. Oznajmiono mi, iż w najbliższym czasie poślubię jarla East Anglii, a z rodzinnego miasta wyjechać przyjdzie mi jeszcze tego samego dnia - nie zważano ani na moje protesty, ani krzyki, ani płacz. Zdawałam sobie sprawę, że unia ta Szkocji jest potrzebna, jednakże ciężko było mi poświęcić własne szczęście i całe dotychczasowe życie w imię wyższych ideałów.
- Panie, doskonale zdaję sobie sprawę jakie korzyści przyniesie nasze małżeństwo naszym królestwom. Nie zmienia to jednak ceny, jaką przyjdzie mi za ten pokój zapłacić - odpowiadam wyniosłym tonem i składam dłonie przed sobą, jak gdybym odziana była w stroją suknię, a nie białą koszulę brata i parę męskich spodni. Małżeństwo nasze kierowane jest jedynie względami politycznymi i nie potrafiłam spojrzeć na nie inaczej. Małżonek mój był może i niebywale atrakcyjnym młodym mężczyzną, wiedziałam jednak, że udane pożycie nie od tego zależy. Nie znam go, a informacje o nim, które do mych uszu dotarły, nie brzmią nawet odrobinę zachęcająco.
Las o tej porze był miejscem memu sercu najbliższym. Jarl wiedzieć tego oczywiście nie mógł - skąd bowiem?
- Myślę, panie, że miałeś okazję przekonać się na własnej skórze iż potrafię poradzić sobie sama w niebezpieczeństwie. Zadbam o siebie sama, jednak lepiej będzie, jeśli nikt nas nie przyuważy razem - nie chciałam spowodować plotek ani skandalu, doskonale znałam drogę powrotną do oberży, w której zatrzymali się moi ludzie. - Jeśli więc pozwolisz, oddalę się niezwłocznie - to mówiąc, dygnęłam i ruszyłam w swoją stronę.

[zt x2]

_________________

Lady Ofelia Gordon
Powrót do góry Go down
Ofelia Gordon


avatar

Posty : 61
Skąd : Szkocja

Czekoladowe żaby
Monety: 5 srb.
Ekwipunek: miecz, suszony kawałek mięsa

PisanieTemat: Re: Las   Pon Sie 18, 2014 8:33 pm

Nadal trudno uwierzyć mi, iż jestem żoną. Ślub odbył się przed prawie trzema tygodniami, nawet ja przyznać muszę - choć niechętnie - iż była to ceremonia iście zachwycająca. Do Thretford zjechali się dostojnicy z całej Brytanii, by przy wspólnym stole biesiadować do białego rana. Pojawiło się również kilku przedstawicieli Rady, którzy z nieukrywanym zadowoleniem obserwowali finał swej decyzji o przypieczętowaniu pokoju pomiędzy królestwem Szkocji i Wschodniej Anglii małżeństwem naszym. Odziano mnie w suknie tak piękną i bajecznie drogą, iż mając ją na sobie zaczęłam zastanawiać się, ilu mieszkańcom przez rok cały możnaby zapewnić syte posiłki, gdyby całą tą bajońską sumę na nich przeznaczyć. Mąż mój dumnie siedział u mego boku, zaszczycił mnie kilkoma tańcami, jak nakazuje tradycja. Szturchnął mnie razy kilka, gdy zmęczona biesiadowaniem przysnęłam przy weselnym stole. Patrząc na mnie, tak bezbronną, zdać musiał sobie sprawę, iż jestem zaledwie dzieckiem, do tak wystawnych przyjęć nieprzywykłym.
Jestem żoną. Mam męża, choć jeszcze nie dane było nam skonsumować małżeństwa. Obawiam się tego, odsuwam nieustannie od siebie. Wciąż jest mi zupełnie obcy, jak mam wpuścić go do swego łoża? Mija dzień za dniem, a ja w Thretford wcale nie czuję się lepiej. Można by rzec, iż teraz, gdy zostałam małżonką samego jarla nie wypada mi wykradać się nocą z jego siedziby, a jednak nuda i samotność, długo nie pozwoliły mi przejmować się konwenansami.
I tej nocy, pod osłoną ciemności, udałam się do lasu. Przy sobie miałam jedynie łuk, konia pozostawiłam nieosiodłanego w stajni. Musiałam wpierw poznać te tereny, nie czułam się tu jeszcze tak swobodnie jak w Szkocji.

_________________

Lady Ofelia Gordon
Powrót do góry Go down
Bjorn Bloody Axe


avatar

Posty : 32

PisanieTemat: Re: Las   Pon Sie 18, 2014 9:05 pm

Kolejna noc, gdy obudziwszy się usłyszałem tylko oddalające się kroki mojej żony. Znowu wymykała się z siedziby mojej pod osłoną ciemności. Począttkowo na to nie reagowałem, potem zacząłem ją śledzić tak samo, jak zrobiłem to dziś. Chcąc wiedzieć, że jest bezpieczna, udałem się za nią uważając jednak, by mnie nie dostrzegła. Wtedy mogłaby znowuż być na mnie zła a wiedziałem, że jej niedobry humor nie zwiastuje nic dobrego. Kilkakrotnie musiałem już udobruchać ją tylko po to, by w ogóle była łąskawa się do mnie odezwać. Nie, żeby cisza mi przeszkadzała. Wszak wciąż żyliśmy obok siebie i gdyby nie formalności, ktokolwiek, kto patrzyłby z boku na pewno nie powiedziałby, że cokolwiek nas łączy. Już nie mówiąc o tym, że nasza noc poślubna wciąż się nie odbyła, choć lud i doradcy dla naszego dobra myśleli inaczej. Koczowałem za jednym z drzew obserwując poczynania mojej kobiety. Nie robiłem jej wyrzutów, że zwiedzała las. Nie mówiłem jej nawet, że o jej wyjściach wiem. W dzień zachowywałem się jak gdyby nigdy nic.
***
Dlaczego niewiasty chodzą same, gdy w okół panuje tak ciemna noc? Co kusi je, by narażać się na niebezpieczeństwo? Jak chcą się obronić przez napastnikami, nie posiadając przy sobie nic? Od dłuższej chwili obserwowałem przechadzającą się po lesie kobietę. Mimo ciemności zdązyłem dostrzec już jej urodę i wdzięk, z jakim się poruszała. Jej bezbronność, jej każdy ruch... Wszystko to było dla mnie niezmiernie kuszące. Zaczaiłem się za jednym z krzakó i gdy była już dostatecznie blisko mnie, gdy zupełnie nieświadoma przechodziła obok, wyskoczyłem, jedną ręką łapiąc ją w tułowiu tak, by przyblokować jej ręce, a drugą zatykając usta. Nie miała ze mną szans, nawet nie miała jak się poruszyć, przez mój zakleszczony na niej uchwyt.
- Od kiedy to tak piękne panienki chodzą same po lesie? Czyżby nie wiedziały, że to niebezpieczne? - Teraz była moja. Czułem jej zapach, odczuwałem też jej strach. To mnie kręciło, kusiło coraz bardziej. Nie mogąc się oprzeć przycisnąłem ją do siebie mocniej i zacząłem całować jej szyję, schodząc potem do dekoltu.
- Będziesz moja... - Wyszeptałem w jej ucho przygryzając je na końcu mej wypowiedzi i śmiejąc się bezczelnie. Ktokolwiek chciałby jej szukać, nie znajdzie jej. Zaprowadzę ją do siebie i już nigdy nie pozwolę jej opuścić mego lokum. Będzie moją służącą, moją kobietą, moją dziwką... Będzie tylko i wyłącznie do mojej dyspozycji. Mogłem tylko dziękować losowi, że wyciągnął na nocną przechadzkę tak piękną damę.
Powrót do góry Go down
Ofelia Gordon


avatar

Posty : 61
Skąd : Szkocja

Czekoladowe żaby
Monety: 5 srb.
Ekwipunek: miecz, suszony kawałek mięsa

PisanieTemat: Re: Las   Pon Sie 18, 2014 9:43 pm

Nie wiedziałam, że mąż mój postanowił mnie śledzić. Nie miałam nawet szans by tego podejrzewać, sypialiśmy wszak w dwóch osobnych komnatach, a w czasie dnia widywaliśmy się głównie w czasie posiłków, spędzanych w niezręcznej ciszy. Nie garnęłam się do tego, by zmieniać ów stan rzeczy, jemu najwyraźniej również to nie przeszkadzało. Żyliśmy obok siebie, nic więcej. Nie przypuszczałam nawet, że mógłby przejąć się na tyle, by wyjść za mną z zamku. Gdyby taka wiadomość znana mi była, zapewne obdarzyłabym go jeszcze większą niechęcią.
Głupia byłam sądząc, iż Wschodnia Anglia jest królestwem równie bezpiecznym, co Szkocja. Zdałam sobie z tego sprawę dopiero wtedy, kiedy poczułam bolesny uścisk na nadgarstku. Instynktownie chciałam sięgnąć po przyczepiony do pasa miecz, zdałam sobie jednak sprawę, iż zostawiłam go w swojej sypialni. W tej chwili byłam właściwie całkowicie bezbronna, gdyż nawet łuk został mi wytrącony z rąk. Napastnik dłonią zatykał moje usta, bym krzykiem nie mogła wezwać pomocy. Czy to jednak cokolwiek by dało? Byłam w lesie, sama, w środku nocy. Kto mógł usłyszeć moje wołania? Zakleszczona w jego uścisku, nie miałam najmniejsztch szans by się poruszyć. Powoli zaczął ogarniać mnie dojmujący strach, nagle z głowy uleciały mi wszystkie słowa nauczycieli. Drżałam z przerażenia, a oczy powoli zaczynały zachodzić mi łzami.
Czułam jego odór, zmieszany z wonią taniego alkoholu. Wyrywałam się, starając się uwolnić, jednak wszystkie moje działania okazywały się nadaremne. Próbowałam krzyczeć, ale wszystkie dźwięki zduszone zostały przez jego brudne łapsko. Wreszcie, w przypływie odwagi, udało mi się ugryźć go z całej siły w dłoń, zmuszając go, by choć na chwilę zabrał ją z mojej twarzy.
- Pomocy! - krzyknęłam tak głośno, na ile tylko pozwalały mi płuca. - Puszczaj mnie, w tej chwili! Zdajesz sobie sprawę kim jesteś? Zawiśniesz za to, obiecuję! - prawda była jednak taka, że byłam zbyt przerażona, by powiedzieć coś innego, choć starałam się zgrywać pewną siebie.

_________________

Lady Ofelia Gordon
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Las   

Powrót do góry Go down
 
Las
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
The Fp :: ❧ East Anglia  :: φ Thetford-
Skocz do: