IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ścieżka nad rzeczką

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Merlin

avatar

Posty : 191

PisanieTemat: Ścieżka nad rzeczką   Sob Lip 19, 2014 8:23 pm

Powrót do góry Go down
Aryen Gordon


avatar

Posty : 24
Skąd : Szkocja

Czekoladowe żaby
Monety: 150 blaszek
Ekwipunek: bochenek chleba, woda

PisanieTemat: Re: Ścieżka nad rzeczką   Wto Sie 26, 2014 9:25 pm

/z zamku Gordonów


Jeździec zatrzymał konia i zeskoczył z siodła. Złapał za wodze i podprowadził zwierzę nad rzeczkę. Gordon przykucnął nad wodą i wyciągnął ręce ku zimnym odmętom. Umył twarz, starając się zmyć resztki zmęczenia.
Coraz rzadziej zapuszczał się na te tereny. Gnił w zamku, słuchając ojca, albo pojedynkował się z jego wojaczkami na placu treningowym. Nie miał czasu na samotne wyprawy, ale może to i dobrze? Myśl o siostrze i jej losie, nie dawała mu spokoju. Gordon bardzo kochał swoje rodzeństwo, a w szczególności siostrę. Tęsknił za jej śmiechem, wspólnymi spacerami i jej śmiałością. Od ślubu minęło już kilka tygodni, a on w głowie planował wyjazd do jej nowego domu. Miał ogromne opory przed zostawieniem jej na pastwę losu, ale takie było życie. Ich ludy były złączone sojuszem, ale czy warto było oddać najcenniejszy skarb?
Gordon po powrocie upił się w tawernie i spędził czas z jakąś dziewczyną, nawet nie pamiętał jej imienia. Był wściekły i nawet jego pogodna natura, nie potrafiła wygrać z nadmiarem złości. A potem minął dzień, drugi... aż do teraz.
Prawdę mówiąc sam nie wiedział dokąd zmierza. Do miasta? A może dalej? Potrzebował spokoju.
Uwiązał konia, a potem usiadł nad brzegiem i patrzył w dal, na cudownie oświetlone wzgórza jego ukochanych Highlands.

_________________

∞ Alba gu bràth!
Light creates us all, pride will make us fall.



Powrót do góry Go down
Vesna


avatar

Posty : 38

Czekoladowe żaby
Monety: 10zł
Ekwipunek: kościany sztylet, suszony kawałek mięsa,

PisanieTemat: Re: Ścieżka nad rzeczką   Sro Sie 27, 2014 10:26 am

/ z ratusza.

Choć od wydarzeń, które miały miejsce zarówno na jarmarku jak i w ratuszu minęło już kilka tygodni, wciąż nie mogła do końca w nie uwierzyć. Wszystko wydawało jej się być, tak bardzo nierealne. A jednak miało miejsce, a jednak istniało i nie było żadnym wyobrażeniem, które pojawiło się w jej głowie. Powoli dopuszczała do siebie świadomość o tym, że jest inna od wielu osób, które zna. W akceptacji tego bardzo pomogły jej rozmowy z babką, która choć niechętnie, jednak dzieliła się z nią swoją wiedzą. Dni, które spędzały wspólnie w domu, w lesie upływały im na prowadzeniu rozmów, pracy, dyskusjach na przeróżne tematy. Nie był to czas stracony, naprawdę nie można było zaliczyć tego do straconego, zmarnowanego czasu.
Wiedziała o tym, że córka Jorah'a Gordona zawarła związek małżeński z jarlem East Angli. Wiele osób o tym rozmawiało, tak więc nie trudne było usłyszeć o tym wydarzeniu. Jednak od ślubu minęło już kilka tygodni, tak więc choć ludzie wciąż o tym rozprawiali to jednak ona nie brała aż tak aktywnie udziału w ich dyskusjach. Była potrzebna Grace, która wymagała coraz większej pomocy.
Dzisiaj los zaprowadził ją nad rzekę, która znajdowała się jednak w pewnej odległości od domu w lesie. No cóż nie raz odbywała takie podróże, tak więc ta była taka jak inne z tą różnicą, że odbyła się dzisiaj a nie wcześniej. Ubrana w suknie barwy błękitu nieba, zeszła powoli ku brzegowi rzeki. Na ramiona miała zarzucony płaszcz z kapturem a suknie w pasie przewiązaną szarfą. Usiadła na brzegu, pozwalając sobie rozpuścić swe długie, brązowe włosy. Wcześniej splecione w warkocza, teraz opadły kaskadą na plecy i po bokach.
Powrót do góry Go down
Aryen Gordon


avatar

Posty : 24
Skąd : Szkocja

Czekoladowe żaby
Monety: 150 blaszek
Ekwipunek: bochenek chleba, woda

PisanieTemat: Re: Ścieżka nad rzeczką   Czw Sie 28, 2014 10:25 pm

Idąca niedaleko panna, najwidoczniej nie zauważyła obecności kogoś jeszcze. Może to i dobrze? Odległość, która ich dzieliła nie była duża, Gordon widział przybyłą i przez chwilę ją obserwował. Wydawało mu się, że skądś ją zna, ale może to nie tak? Miał pamięć do twarzy, szczególnie tych ładnych, no chyba, że nie chciał pamiętać.
Młodzieniec podniósł się i skierował ku niej swoje kroki. Skoro już pozwolił sobie na odpoczynek, dlaczego by nie skorzystać z możliwości rozmowy. Nie wiedział, czy owej panny nie przestraszy, ale spróbować chyba warto.
- Panna tak samotnie spaceruje? - zagadnął, podchodząc coraz bliżej. Z daleka już uniósł ręce, by widziała, że nie przychodzi w złych zamiarach. - To niebezpiecznie, szczególnie tak blisko drogi - rzeczka znajdowała się zaraz przy trakcie, istniało duże prawdopodobieństwo, że przejedzie tędy grupa jeźdźców. Odważna, albo bezmyślna - pomyślał.
- No chyba, że się mylę - zauważył. - Czeka panna na kogoś? - stanął w pełnej odległości i obserwował niewiastę, rzucając jej zaciekawione spojrzenia.

_________________

∞ Alba gu bràth!
Light creates us all, pride will make us fall.



Powrót do góry Go down
Vesna


avatar

Posty : 38

Czekoladowe żaby
Monety: 10zł
Ekwipunek: kościany sztylet, suszony kawałek mięsa,

PisanieTemat: Re: Ścieżka nad rzeczką   Czw Sie 28, 2014 10:37 pm


Wątpliwe by nie zauważyła jego obecności, raczej ją zignorowała. Nie zaczepiała go, nie starała się zwracać na siebie jego uwagi. Po prostu przyszła tutaj i nie miała zamiaru stąd iść, bo on tu siedział. Rzeka nie była przecież jego własnością, nie była i tyle. Chyba. Ona go nie znała, przynajmniej z wyglądu, bo słyszeć o nim słyszała. W końcu na jarmarkach ludzie rozmawiali o rodzinie namiestnika, rodzinie Gordon. Jednak gdy tylko usłyszała, że skierował ku niej swe kroki natychmiastowo spojrzała na niego, spojrzała na niego przenikliwymi brązowymi oczyma. Patrzyła bez słowa, nie okazując ani cienia strachu na jego widok.
- Tak sama spaceruje - odpowiedziała.
Dobre wychowanie nakazywało odpowiedź, na zadane sobie pytanie. Nie spuszczała z niego wzroku.
- Skoro to niebezpieczne to co pan tu robi ?. Skoro się pan boi, nie powinien opuszczać miejsc , gdzie są inne osoby - rzekła.
Otwarcie z niego zakpiła, no cóż taka była i nic tego nie zmieni. A jeżeli on się poczuje urażony to już niestety będzie wyłącznie jego własna sprawa.
- Odpowiedź już została panu udzielona - dodała.
Powrót do góry Go down
Aryen Gordon


avatar

Posty : 24
Skąd : Szkocja

Czekoladowe żaby
Monety: 150 blaszek
Ekwipunek: bochenek chleba, woda

PisanieTemat: Re: Ścieżka nad rzeczką   Sob Sie 30, 2014 1:26 pm

- Twój język przysporzy ci problemów, dziewczyno - powiedział to jak ostrzeżenie, nie groźbę, chociaż mogło być to równie dobrze pół, na pół. - A może już to zrobiło.
Miała szczęście, że nie był porywaczem, bo już by ją obezwładnił i taszczył w kierunku swojego konia. Przerzucił przez siodło i wywiózł gdzieś daleko. Potem zgwałcił? Oddał swoim kamratom? I porzucił jej ciało w krzakach, by zeżarły ją dzikie zwierzęta. Ale nie był taki.
- Powinni cię nauczyć w domu, że trzeba uważać, do kogo się rzuca odzywki - szczególnie jeśli chodziło o obcych. Tak się składało, że jego znali wszędzie. Ojciec był przywódcą szkockich klanów, więc jego dom był tam, gdzie jego wojownicy. Gordon dbał o to, by znać tych, z którymi przyjdzie mu walczyć ramię w ramię w boju.
- Unikaj wschodniej drogi, chyba, że chcesz zostać branką Euana Pijaka - rzucił na odchodnym, gdyż miał zamiar odejść. Nie miał sił na kolejne nerwowe popołudnie. Wojak ten był znany w okolicy. Bronił krainy jak nikt inny, ale równie mocno kochał trunki i zabawy z kobietami. Kto wie, ile bękartów już spłodził. - On i jego kompania zmierzają właśnie w tę stronę - pominął fakt, że owy wojaczka zaprosił go na wieczór na jadło i trunki. Może skorzysta?
- Wszystkiego dobrego - ukłonił się jeszcze i wrócił do swojego konia. Wierny rumak potrafił odpłacić za uwagę jak trzeba.
- Słyszałeś ją? Więcej brawury niż rozumu. Długo nie pożyje, a szkoda - była całkiem ładna, musiał przyznać, ale jak o siebie nie dbała, to co ma się przejmować. Zdjął siodło i pozwolił konikowi na jeszcze większy odpoczynek.
- Nabierz sił przyjacielu, do wieczora będziemy w podróży - pogładził lśniącą grzywę ogiera.

_________________

∞ Alba gu bràth!
Light creates us all, pride will make us fall.



Powrót do góry Go down
Vesna


avatar

Posty : 38

Czekoladowe żaby
Monety: 10zł
Ekwipunek: kościany sztylet, suszony kawałek mięsa,

PisanieTemat: Re: Ścieżka nad rzeczką   Wto Wrz 02, 2014 12:28 pm

Słysząc słowa mężczyzny spojrzała na niego, nie było jej celem urażenie jego osoby. Tak naprawdę nie było. Nie chciała go ani urazić, ani sprowokować do czegoś. Po prostu odpowiedziała tak jak zawsze miała w zwyczaju.
- Czemu pan sądzi, że mój język przysporzy mi kłopotów ? - zapytała.
Tak można by rzec, że miała szczęście. Jednak nie był on ani porywaczem ani bezwzględnym zbójem, tak więc sprawa nie podlegała żadnej dyskusji.
- Mieszkając w lesie, zostałam nauczona wielu innych przydatnych rzeczy. - powiedziała z beztroskim uśmiechem posłanym w stronę mężczyzny.
No cóż będąc od początku wychowywaną przez babkę, od początku mieszkając w domu w lesie zyskała pewne nawyki, które nie zawsze były mile widziane przez innych. Umiała szanować drugą osobę, szanowała tych co w hierarchi władzy stoją wyżej. Jednak nie zdawała sobie sprawy z tego, że ojciec Aryen'a był przywódcą szkockich klanów. Jej błąd.
- Nie mam na to najmniejszej ochoty - stwierdziła.
Nie miała najmniejszej chęci na to by zostać czyjąś branką, jeżeli miałaby już zostać towarzyszką życia jakiegoś mężczyzny to z własnej woli i na prawach małżonki, a nie nałożnicy czy branki. Skinęła mu głową na znak, że dziękuje za jego życzenia. Wpatrywała się w jego sylwetkę, patrzyła jak podchodzi do konia i zdejmuje mu siodło. Przez pewien czas trwała w bezruchu, jednak w końcu zdecydowała się podejść do nich. Dotknęła delikatnym ruchem dłoni zwierzęcia.
- A ja radziłabym omijać trakt na zachód stąd. Wichura zwaliła drzewa i nie da się przejechać, nieco dalej na zachód od traktu jest ścieżka gdzie bez problemu można przeprawić się - powiedziała cichym szeptem.
Nie patrzyła na Gordon'a.
Powrót do góry Go down
Aryen Gordon


avatar

Posty : 24
Skąd : Szkocja

Czekoladowe żaby
Monety: 150 blaszek
Ekwipunek: bochenek chleba, woda

PisanieTemat: Re: Ścieżka nad rzeczką   Czw Wrz 04, 2014 3:31 pm

Aryen umoczył w wodzie szmatkę i przetarł nią grzbiet wierzchowca. Czasem wydawało mu się, że ten konik jest jego najlepszym przyjacielem. Nigdy nie zdradził i nigdy nie życzył sobie czegoś w zamian. O gordonie można mówić wiele rzeczy, ale nie to, że jest człowiekiem butnym i charakternym. Od wojen wolał spokój, od krwi puchar wina. Zamiast powalania przeciwników, wolał ciepło kobiecych rąk.  Miast pieśni, prowadzącej wojów w bój, wolał ballady miłosne i poezję.  Tak, zdecydowanie pasowało do niego coś takiego, jak rozmowa ze zwierzętami. Gordon szanował przyrodę, natura skrywała wiele tajemnic i drzemała w niej ogromna moc. Wrażliwy na świat czarodziej, wiedział, że jest jeszcze więcej niż się wydaje. O pewnych dziwach nigdy się nie dowie, ale być może inni już tak.
Kiedy usłyszał dziewczęcy głos, nie od razu podniósł wzrok. Słuchał uważnie, w zamyśleniu. Dopiero kiedy skończyła, skinął jej głową.
- Dziękuję za wieści. Tak się składa, że tamtejszy szlak obrałem za swój. Przyjdzie zmienić plany – oznajmił. To nic, znał te drogi, chociaż nie wszystkie przemierzał osobiście. Lubił za to siadywać nad mapami i uczyć się ich na pamięć. Jeśli nie praktycznie, to w teorii wiedział co i jak.
- I co? - Zagadnął weselej. - Tak trudno się odezwać bardziej przyjaźnie? - Wytknął jej, ale bez zamiaru obrażania oczywiście.
- Mówiłaś, że mieszkasz w lesie - zaczął nowy temat. - To raczej nie jest miejsce dla dziewczyny. Rodzina trzyma cię w ukryciu, czy tak po prostu wyszło? - nie wiedział z kim mieszka, ani kim jest, więc jak chyba każdemu, wydawało mu się to dość dziwne.
- Nie odbierz mych słów opacznie. Bezpieczniej jest w wioskach i miastach.

_________________

∞ Alba gu bràth!
Light creates us all, pride will make us fall.



Powrót do góry Go down
Vesna


avatar

Posty : 38

Czekoladowe żaby
Monety: 10zł
Ekwipunek: kościany sztylet, suszony kawałek mięsa,

PisanieTemat: Re: Ścieżka nad rzeczką   Sob Wrz 13, 2014 10:35 am

Miał rację, niekiedy to zwierzęta okazywały się być lepszymi przyjaciółmi niż ludzie. One nie zdradzały, nie raniły. Tak więc nieraz bywało, że w porównaniu do ludzi były lepszymi towarzyszami dla innych osób. No cóż ona nie wiedziała co może o nim sądzić, owszem znała z opowieści kobiet i mężczyzn jego osobę. Jednak w obecnej chwili nawet nie śmiała pomyśleć, że mężczyzna z którym rozmawia jest Aryen'em Gordon'em. Nawet przez myśl jej to nie przeszło. Czasami bywało również tak, że ludzie byli zupełnie inni, od tego jak dostrzegali ich inni. Mieszkając w lesie z babką nie spotykała wiele osób chyba, że udawały się na jarmarki jednak dzięki takiemu stanowi rzeczy potrafiła samodzielnie wyrabiać sobie opinie o innych.
Zatrzymując się przy jego wierzchowcu spoglądała wyłącznie na zwierzę, nie przenosiła swego spojrzenia na tego oto mężczyzne. Patrzyła w oczy wierzchowca. Jednak to, że skinął jej głową dostrzegła, kątem oka jednak dostrzegła doskonale.
- Ja tylko doradziłam, nie musiał pan korzystać z mej rady. Jednak skoro wybrać pan chciałeś tamten szlak jestem rada, że mogłam pomóc - rzekła cicho.
Ona znała większość szlaków w lesie, większość dróg które go okalały.
- Nie, nie trudno - odpowiedziała.
Wciąż nie obdarzyła go ani jednym, nawet przelotnym spojrzeniem.
- Rodzina nie musi trzymać mnie w ukryciu. Las, dom w lesie jest mym domem odkąd pamiętam. Wychowałam się tam. Jeżeli zaś pan pytasz o mą rodzinę, jestem sierotą. Ostała mi się jedynie babka - rzekła.
Gdy była małym dzieckiem cierpiała z powodu niemożności posiadania rodziców, jednak nie pamiętała ich. Matka zmarła przy jej narodzinach, a ojciec zginął jakiś czas przed nią na wojnie. Tak mówiła Grace.
- Niekiedy w lesie jest bezpieczniej niż w mieście - rzekła tajemniczym tonem głosu.
Powrót do góry Go down
Aryen Gordon


avatar

Posty : 24
Skąd : Szkocja

Czekoladowe żaby
Monety: 150 blaszek
Ekwipunek: bochenek chleba, woda

PisanieTemat: Re: Ścieżka nad rzeczką   Nie Wrz 14, 2014 2:29 pm

- Przykro mi z powodu straty - Gordon doskonale znał uczucie, towarzyszące utracie bliskiej osoby. Poznał i śmierć i rozłąkę. Żadne nie było łatwe.
- Nie mowie tego jedynie ze współczuciem. Wiem co znaczy nie mieć matki, droga pani - nie widział potrzeby skrywania tego faktu.
Mężczyzna stanął obok niewiasty i popatrzył nań z zainteresowaniem.
- Jesteś zagadką - powiedział łagodnie. - Unikasz mojego wzroku jakbyś chciała coś ukryć - zmrużył oczy, przyglądając jej się.
- Niby zdystansowana, ale z drugiej strony nie unikasz kontaktu. Jesteś ciekawa ludzi - wywnioskował.
- Chyba cie polubię. Masz charakter.

_________________

∞ Alba gu bràth!
Light creates us all, pride will make us fall.



Powrót do góry Go down
Vesna


avatar

Posty : 38

Czekoladowe żaby
Monety: 10zł
Ekwipunek: kościany sztylet, suszony kawałek mięsa,

PisanieTemat: Re: Ścieżka nad rzeczką   Pon Paź 06, 2014 8:28 am

- Dziękuje panie za twe słowa - odpowiedziała mu uprzejmym tonem, tak nakazywało dobre wychowanie a ona jednak chciała go przestrzegać.
Tak ją wychowano, więc tak się będzie chociaż częściowo zachowywać. Przynajmniej się postara, dobrze postępować gorzej z wykonaniem.
- Mnie panie wychowywała babka, jest mi ona zarówno matką jak i ojcem. Można więc rzecz, że zarówno mam rodziców jak i nie mam. - rzekła.
Wyczuła, że znalazł się obok niej, wyczuła też, że na nią patrzy. Dostrzegła również ten fakt kątem oka. Jednak nie była nawykła do tego typu spojrzeń u mężczyzn. No cóż efekt mieszkania w lesie.
- Świat od zawsze był pełen zagadek, niektóre zostały odkryte, niektóre jeszcze nie. Zapewne jedne z nich nigdy nie odkryją tego jakie są naprawde. Tak zadecydowała natura, która tworzy nas, to kim i jacy jesteśmy - powiedziała mu cichym szeptem.
Czuła się nieco nieswojo, jednak nie umiała zdefiniować tego uczucia. Nie znała go.
- Czy złym uczynkiem jest chęć poznania czegoś co było dla nas nieznane ? - zapytała go.
Powrót do góry Go down
Aryen Gordon


avatar

Posty : 24
Skąd : Szkocja

Czekoladowe żaby
Monety: 150 blaszek
Ekwipunek: bochenek chleba, woda

PisanieTemat: Re: Ścieżka nad rzeczką   Wto Paź 07, 2014 9:19 pm

- Nie, oczywiście, że nie - odpowiedział z namysłem. - Przykro jest tylko iść samemu przez to wszystko. Nie wątpię, że krewna nauczyła cię tego, co potrzebne, jednakże to niełatwe. Nie mieć rodzeństwa, jak podejrzewam, a bliscy przyjaciele? - zainteresował się.
- To nie przesłuchanie, naprawdę - jak udowodnić, że ma dobre intencje? Będzie ciężko, szczególnie, że panna podejrzliwa, ale nie można sobie odmówić próby.
- Mogę poznać twe imię? - zapytał. - Nie jest mi miłe mówić, nie znając mienia. Jedno słowo określa wiele, imię osobowość, tak mówią.
Była osobą ciekawą, niezwykłą. Wyzwaniem było ją poznać, gdyż zwykle panny ulegały mu dość szybko, same prosząc o zainteresowanie swoją osobą. Nie wszystkie zbywał, ale mógł wybrać, a teraz? Po raz pierwszy nie zabiegał o nic więcej, nie chciał naruszyć delikatności i powabu tego dzikiego kwiatu.
- Pozwolisz sobie jakiś czas towarzyszyć?

_________________

∞ Alba gu bràth!
Light creates us all, pride will make us fall.



Powrót do góry Go down
Vesna


avatar

Posty : 38

Czekoladowe żaby
Monety: 10zł
Ekwipunek: kościany sztylet, suszony kawałek mięsa,

PisanieTemat: Re: Ścieżka nad rzeczką   Sob Paź 11, 2014 9:05 am


- To prawda przykrym uczuciem, jest podążanie przez życie samemu. Jednak masz panie racje, moja babka nauczyła mnie tego co jest potrzebne. Lecz owszem los jest niełatwy. - rzekła do niego te słowa.
Na zapytanie tego mężczyzny o przyjaciół odpowiedziała przez chwilę milczeniem.
- Osoby, które są mi życzliwe, dobrzy prości ludzie są mymi przyjaciółmi. Tak więc można by rzec, że mam ich wielu...Również zwierzęta są przyjaciółmi ludzi w tym moimi - dodała cicho ostatnie słowa.
Nie wiedziała czemu ten nieznany mężczyzna, tak bardzo ją wypytuje. Czemu zadaje jej różnorodne pytania, na różnorodne tematy. Wszystko było takie dziwne. Jego słowa o przesłuchaniu napełniły ją niepokojen, który był związany z pewnym wspomnieniem. Wciąż było żywe to, które dotyczyło procesu o czary. Jego prośbę o chęć poznania jej imienia, skwitowała delikatnym uśmiechem.
- Vesna - wyszeptała cicho.
Lekko się zaśmiała, ale doprawdy cicho i lekko.
- Imię to oznacza wiosnę, czas gdy przyroda budzi się do życia i nastaje nowa pora roku...przebudzenie - wyjaśniała cichym głosem.
Jego kolejną prośbę skwitowała delikatnym skinieniem głowy, oznaczającym zgodę.
- Jednak panie chciałabym poznać twe imię. Sam powiadasz, że określa ono wiele, w tym osobowość - powiedziała mu.
Powrót do góry Go down
Aryen Gordon


avatar

Posty : 24
Skąd : Szkocja

Czekoladowe żaby
Monety: 150 blaszek
Ekwipunek: bochenek chleba, woda

PisanieTemat: Re: Ścieżka nad rzeczką   Sob Paź 11, 2014 1:32 pm

- Vesna - powtórzył. Nie znał takiego imienia, ale ładnie brzmiało. - To z innego języka - stwierdził.
- Nie znam go, ale brzmi dobrze - dziewczyna wyjaśniła jego znaczenie i uśmiechnął się.
- Pasuje, tak myślę - nie powiedział co miał przez to na myśli, ale jego romantyczna dusza oczywiście powiązała cudowną porę roku z licem ciemnowłosej panny, stojącej obok.
- Tá tú go hálainn - powiedział cicho, ale nie przełożył tego na bardziej zrozumiałe słowa. Jak wiosna... dokończył w myślach.Nie chciał być taki bezpośredni, ale dziwnie mu to pasowało i bardziej przypadkiem, niż specjalnie słowa padły na głos.
Potem odwrócił wzrok, gdy padło pytanie o jego imię.
- Nie chcesz, Vesno - obawiał się oczywistego, że bardziej niż pochodzenia, będzie się lękać zasłyszanych plotek, że uwodzi kobiety, bawi się i porzuca. Nikt nie wierzy, że pewne rzeczy się zmieniają, lub nie dotyczy to wszystkiego.
- Chyba, że nad słowa innych, przekładasz intuicję, chociaż kto wie, co ci podpowie - odetchnął zrezygnowany.
- Aryen - powiedział w końcu. - Aryen Gordon - dodał, czekając teraz na jakąś reakcję.

_________________

∞ Alba gu bràth!
Light creates us all, pride will make us fall.



Powrót do góry Go down
Vesna


avatar

Posty : 38

Czekoladowe żaby
Monety: 10zł
Ekwipunek: kościany sztylet, suszony kawałek mięsa,

PisanieTemat: Re: Ścieżka nad rzeczką   Sob Paź 11, 2014 8:24 pm

- Tak, otrzymałam imię Vesna...Słuszne jest twe rozumowanie panie, słowo to pochodzi z innego języka. Jednak używa się go tutaj w Szkocji - powiedziała.
Kraina w, której oboje żyli i przebywali miała jeden język jednak istniało jego wiele dialektów. Delikatnym uśmiechem podziękowała za jego miłe słowa mówiące o brzmieniu jej imienia, jej przydomku. Wciąż delikatnymi ruchami dłoni głaskała zwierzę obok, którego przebywała. Słyszała to co on mówił, chociaż można by odnieść odmienne wrażenie. Można by rzec, że jego słowa nie docierały do niej chociaż to było wierutne kłamstwo.
- Zima przeradza się w wiosnę. Życie odradza się na nowo - powiedziała szeptem.
W jej imieniu można było również doszukać się ukrytego znaczenia. Pamiętała jak Grace opowiedziała jej o drugim, ukrytym znaczeniu imienia Vesna. W jej myślach wciąż żywe były słowa kobiety - Vesna oznacza wiosnę. Jednak to imię oznacza również osobę, która budzi do życia. Przynosi nowe życie, nowy początek. Prosty przydomek o pięknym znaczeniu.
Spojrzała na niego gdy odwrócił wzrok.
- Nie chciałam ciebie panie urazić - powiedziała szeptem.
Zdążyła to zrobić jeszcze zanim padły jego słowa. Spojrzała na niego z przestrachem w oczach, nie wiedziała czemu tak bardzo jego przydomek jest zły, dlaczego można się go obawiać. Kim on jest ?. Kim jest ten mężczyzna. Jeżeli zaś chodzi o słuchanie pogłosek, ona wiedziała, że wiele z nich jest krzywdzących i potrafi bardzo zranić.
- Czy zbrodnią jest żyć ? - zapytała.
Gdy tylko usłyszała jaki jest jego przydomek, jakie jest jego imię skamieniała. Aryen Gordon. Słyszała o nim, jednak nigdy nie widziała. Słyszała słuchy, pogłoski jakoby wykorzystywał i porzucał niewiasty. Nieco się wystraszyła, jednak silniejszą rzeczą, która wywołała strach było wspomnienie. Skoro zwykły burmistrz, mógł zadecydować o jej życiu to do czego zdolny jest syn namiestnika Szkocji. Spojrzała na niego ze strachem w oczach.
- Przepraszam, nie chciałam ciebie urazić panie. Nie było to moim zamiarem - powiedziała.
Zarzuciła kaptur swej peleryny na głowę, bała się. Jednak nie jego opinii, bała się o swe życie a przede wszystkim o życie Grace. Jej twarz stała się biała jak śnieg. Jak gdyby zaraz miała zemdleć.
Powrót do góry Go down
Aryen Gordon


avatar

Posty : 24
Skąd : Szkocja

Czekoladowe żaby
Monety: 150 blaszek
Ekwipunek: bochenek chleba, woda

PisanieTemat: Re: Ścieżka nad rzeczką   Pon Paź 13, 2014 1:00 pm

Czuł, że tak zareaguje. Nie miał jej tego za złe, ale trochę go to dotknęło.
- Człowiek myśli, że wie wszystko, jeśli słucha tego, co mówią inni - zaśmiał się gorzko. - Nie mogę mieć pretensji o to, że się boisz - widział jak jej twarz się zmienia; kolory odeszły od twarzy i stała się nerwowa.
- Nie wiem tylko czego konkretnie - powiedział zgodnie z prawdą. Chyba mógł zasłużyć na kilka odpowiedzi, ale nie miał pojęcia, która padnie z jej ust.
- Nic ci nie zrobię - zapewnił, ale czy słowa mogły ją przekonać? Nie ruszył się z miejsca, obawiając się, że ją speszy. - Masz coś na sumieniu, że sprawiedliwość może cię dopaść? - nie słyszał chyba o jej imieniu, więc nie mógł powiązać tego z obwinieniem jej o czary. Jeśli nawet miała dar, miał o to zapytać? Sam był magiczny i mógł z tym pomóc, ale nie tak się załatwia sprawy, gdy druga strona jest tak bardzo nieufna.
- Zaufasz mi, czy muszę jakoś na to zasłużyć? - zapytał łagodnie. - Powiedziałem, że lepiej byś nie wiedziała kim jestem, sama widzisz.

_________________

∞ Alba gu bràth!
Light creates us all, pride will make us fall.



Powrót do góry Go down
Vesna


avatar

Posty : 38

Czekoladowe żaby
Monety: 10zł
Ekwipunek: kościany sztylet, suszony kawałek mięsa,

PisanieTemat: Re: Ścieżka nad rzeczką   Sro Paź 15, 2014 8:49 pm

Nie znał powodów dla, których zareagowała tak a nie inaczej. Jej powody były poważne, na tyle, że reakcja była w pełni uzasadniona.
- Nie jest prawdą to co mówisz panie. Człowiek słuchając tego co mówią inni, kieruje się jedynie słowami innych ludzi. Nie zawsze prawdziwymi. - powiedziała do niego.
Spojrzała na jego twarz.
- Mylisz się panie, nie pan jest przyczyną mego strachu. To co go powoduje jest rzeczą zgoła odmienną - powiedziała cichym szeptem.
Nie wiedziała jak ten mężczyzna może zareagować, co by zrobił gdyby się dowiedział, że była sądzona za czary. Używała magi. Patrzyła na niego bacznie, słuchając słów, które wymawia. Nic jej nie zrobił jak na razie, jednak nie miała pewności czy jego zamiary i słowa niosą prawdę a nie kłamstwa, których się jednak obawiała.
- Jeżeli sugeruje pan, że moje sumienie obciąża grzech kradzieży jest pan w błędzie. Nigdy nie ukradłam i nie ukradnę żadnej rzeczy - powiedziała urażona jego słowami.
Przez chwilę milczała.
- Chciałabym zaufać, jednak czy dasz mi panie swe słowo ?. Czy dasz słowo, że nie zdradzisz i nie zadasz ciosu ? - zapytała.
Jej wzrok był wzrokiem zwierzęcia złapanego w potrzask.
Powrót do góry Go down
Aryen Gordon


avatar

Posty : 24
Skąd : Szkocja

Czekoladowe żaby
Monety: 150 blaszek
Ekwipunek: bochenek chleba, woda

PisanieTemat: Re: Ścieżka nad rzeczką   Sob Paź 18, 2014 10:11 am

- Ja niczego nie sugerują - pokręcił głową. - Ja pytam, widząc twoją reakcję. Denerwujesz się, więc coś się stało - mówił dalej. Posłał jej kolejne, poważne spojrzenie.
- Nie pomyślałem o kradzieży - powiedział szczerze. - Niektórzy interpretują poszczególne zachowania inaczej, może i ciebie to spotkało? Ktoś źle odebrał, to co zrobiłaś? Albo specjalnie chciał cię w coś wrobić? - dziwnym było, że chciał tak bardzo udowodnić jej niewinność, ale szczerze nie widział w niej żadnej winy. W jej oczach było coś dziwnego, może zagubienie?
- Jeśli mi nie zaufasz, nie będę mógł ci pomóc - rzekł w końcu, mając nadzieję, że mu uwierzy.
Aryen Gordon nie był złym człowiekiem. Miał wiele serca dla innych i nie odwracał się tyłem do ludzi. Bronił ich honoru, a już na pewno był całym sercem za tymi, którzy tak jak i on posiadali szczególny dar. Dla jednych to szczęście, dla innych przekleństwo. Nie domyślał się, że tak podobne cechy, jego napawają dumą, a Vesnę przerażeniem.
- Daję ci moje słowo - położył rękę na sercu. - I przysięgam na pamięć mojej zmarłej matki, że nie zdradzę, a jeśli będę w stanie, pomogę.

_________________

∞ Alba gu bràth!
Light creates us all, pride will make us fall.



Powrót do góry Go down
Vesna


avatar

Posty : 38

Czekoladowe żaby
Monety: 10zł
Ekwipunek: kościany sztylet, suszony kawałek mięsa,

PisanieTemat: Re: Ścieżka nad rzeczką   Wto Lis 04, 2014 8:33 pm

- Czasami pytania można by wziąć za sugestie, które pojawiają się w myślach człowieka...Strach...Odczucie, które pojawia się znienacka w życiu człowieka - powiedziała do niego ostatnie słowa wypowiadając niemal szeptem.
Spojrzała na niego uważnie wsłuchując się w słowa, które wypowiadał. Nie chciała mu przerywać, postanowiła do końca wysłuchać tego co on chciał powiedzieć. Chciała poznać to co on uważał, jakie miał poglądy. Na słowa o złym odebraniu uczynku ledwo zauważalnie skinęła głową, tym samym potwierdzając to co on powiedział.
- Zostałam osądzona pomimo braku własnej woli w tym co miało miejsce. Osądzona choć czyn ten nie wyszedł z mego pomysłu, nie był on mym celem - powiedziała cichym tonem głosu.
Wbiła w jego twarz spojrzenie swych dużych, ufnych brązowych oczu.
- Dobrze panie...zaufam ci, ufam, żeś człekiem honoru jesteś i słowa danego nie złamiesz - powiedziała już nieco głośniej te słowa.
On władał magią i wiedział, że ona istnieje. Ona nie miała pojęcia o tym, że otrzymała tak niezwykły dar. Dodatkowo sny, wizje, które pojawiały się przed jej oczyma i w głowie napawały ją strachem oraz przerażeniem. Nie znała powodu dla, którego się pojawiały. Lękała się ich.
- Magia...ja...ja byłam sądzona za użycie jej. ...Nie wiem kim jestem, czym jestem. ...Ten ogień pojawił się znikąd a mnie złapano i wsadzono do lochów - powiedziała z wyraźnym strachem i lękiem w głosie oraz spojrzeniu.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ścieżka nad rzeczką   

Powrót do góry Go down
 
Ścieżka nad rzeczką
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Ścieżka górska
» Mostek nad rzeczką
» Numerologia
» Polana za rzeczką
» Julius Nott

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
The Fp :: ❧ Królestwo Szkocji :: ξ Dùn Phàrlain-
Skocz do: